lektory on-line

Faraon - Strona 168

Ogród świątyni Astoreth był prawie pusty, szczególniej w okolicach otaczających dom
kapłanki. Dom był cichy i paliło się w nim zaledwie parę światełek.
Kiedy książę nieśmiało zapukał, kapłanka otworzyła mu sama. W ciemnym przysionku
ucałowała mu ręce szepcząc, że umarłaby, gdyby wtedy, w cyrku, rozjuszone zwierzę zrobiło
mu jaką krzywdę.
- Ale teraz musisz być spokojna - odparł z gniewem następca - skoro ocalił mnie twój
kochanek...
Kiedy weszli do komnaty oświetlonej, książę spostrzegł, że Kama płacze.
- Cóż to znaczy? - zapytał.
- Odwróciło się ode mnie serce pana mego - rzekła. -A może i słusznie...
Następca gorzko roześmiał się.
- Więc już jesteś jego kochanką czy dopiero masz nią zostać ty, święta dziewico?...
- Kochanką?... nigdy!... Ale mogę zostać żoną tego strasznego człowieka.
Ramzes zerwał się z siedzenia.
- Śpię?... - zawołał - czy Set rzucił na mnie przekleństwo?... Ty, kapłanka, która
pilnujesz ognia przy ołtarzu Astoreth i pod grozą śmierci musisz być dziewicą, ty
wychodzisz za mąż?... Zaprawdę, fenickie kłamstwo gorsze jest, aniżeli opowiadają o nim
ludzie!...
- Posłuchaj mnie, panie - rzekła ocierając łzy - i potęp, jeżeli zasłużyłam. Sargon chce
mnie pojąć za żonę, za swoją pierwszą żonę. Według naszych ustaw, kapłanka w bardzo
wyjątkowych wypadkach może zostać żoną, ale tylko mężczyzny pochodzącego ze krwi
królewskiej. Sargon zaś jest powinowatym króla Assara...
- I ty wyjdziesz za niego?
- Jeżeli najwyższa rada kapłanów tyryjskich rozkaże mi, co pocznę?... - odparła, znowu
zalewając się łzami.
- A cóż tą radę może obchodzić Sargon? - spytał książę.
- Podobno obchodzi ją bardzo wiele - mówiła z westchnieniem. - Fenicję mają podobno
zabrać Asyryjczycy, a Sargon ma zostać jej satrapą...
- Tyś oszalała!... - zawołał książę.
- Mówię, co wiem. Już w naszej świątyni po raz drugi zaczynają się modły o odwrócenie
nieszczęścia od Fenicji... Pierwszy raz odprawiliśmy je, nimeś ty przyjechał do nas,
panie...
- Dlaczego znowu teraz?...
- Bo podobno w tych dniach przybył do Egiptu chaldejski kapłan Istubar z listami, w
których król Assar mianuje Sargona swoim posłem i pełnomocnikiem do zawarcia traktatu z
wami o zabór Fenicji.
- Ależ ja... - przerwał książę.
Chciał powiedzieć: "nic nie wiem", lecz wstrzymał się. Zaczął się śmiać i odparł:
- Kamo, przysięgam ci na cześć mego ojca, że dopóki ja żyję, Asyria nie zabierze Fenicji.
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional