lektory on-line

Faraon - Strona 378

- Więc czym skończy się wasza nienawiść? - zapytał Pentuer.
- Nienawiść!... - powtórzył arcykapłan. - Alboż ja mogę nienawidzieć chłystka, który w
dodatku jest tak obsaczony jak jeleń w wąwozach przez myśliwców. Muszę jednak przyznać,
iż jego rządy są tak szkodliwe dla Egiptu, że gdyby Ramzes miał brata albo gdyby Nitager
był młodszy, już usunęlibyśmy dzisiejszego faraona...
- A wasza dostojność zostałbyś jego następcą!... -wybuchnął Pentuer.
Herhor wcale nie obraził się.
- Dziwnie zgłupiałeś, Pentuerze - odparł wzruszając ramionami - od czasu gdy robisz
politykę na własny rachunek. Rozumie się, że gdyby zabrakło faraona, ja miałbym obowiązek
zostać nim, jako arcykapłan Amona tebańskiego i naczelnik najwyższej rady kapłańskiej.
Ale na co mi to? Czyliż od kilkunastu lat nie mam większej władzy aniżeli faraonowie?...
Albo czy dziś ja, wypędzony minister wojny, nie robię w państwie tego, co uważam za
potrzebne?...
Ci sami arcykapłani, skarbnicy, sędziowie, nomarchowie, a nawet jenerałowie, którzy mnie
teraz unikają, muszą przecie spełniać każdy tajemny rozkaz najwyższej rady, opatrzony
moją pieczęcią. Czy jest w Egipcie człowiek, który by takich zleceń nie spełnił?... Czy
ty sam ośmieliłbyś się im opierać?...
Pentuer zwiesił głowę. Jeżeli pomimo śmierci Ramzesa XII utrzymała się najwyższa, tajna
rada kapłańska, to Ramzes XIII albo musi jej ulec, albo stoczyć z nią walkę na życie i
śmierć.
Faraon miał za sobą cały naród, całe wojsko, wielu kapłanów i większość cywilnych
dostojników. Rada mogła rachować ledwo na parę tysięcy stronników, na swoje skarby i
niesłychanie mądrą organizacją. Siły najzupełniej nierówne, ale wynik walki - bardzo
wątpliwy.
- Więc wy postanowiliście zgubić faraona!.. -szepnął Pentuer.
- Wcale nie. Chcemy tylko uratować państwo.
- W takim razie: cóż powinien robić Ramzes XIII...
- Co on zrobi?... nie wiem - odparł Herhor. - Ale wiem, co robił jego ojciec.
Ramzes XII również zaczął rządy od nieuctwa i samowoli; lecz gdy zabrakło mu pieniędzy, a
najgorliwsi stronnicy poczęli go lekceważyć, zwrócił się do bogów. Otoczył się kapłanami,
uczył się od nich, ba! nawet ożenił się z córką arcykapłana Amenhotepa... I po kilkunastu
latach doszedł do tego, że sam został arcykapłanem nie tylko pobożnym, ale nawet bardzo
uczonym.
- A jeżeli faraon nie usłucha tej rady? - spytał Pentuer.
- To obejdziemy się bez niego - rzekł Herhor.
Po chwili zaś ciągnął dalej:
- Posłuchaj mnie, Pentuerze. Ja wiem nie tylko, co robi, ale nawet: o czym myśli ten twój
faraon, który zresztą nie odbył jeszcze uroczystej koronacji, więc dla nas jest niczym.
Ja wiem, że on chce zrobić kapłanów swoimi sługami, a siebie - jedynym panem Egiptu.
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional