lektory on-line

Faraon - Strona 322

wyglądał jak obóz.
Albowiem nawet wiejskie i miejskie dzieci, które dotychczas bawiły się w pisarzy i
kapłanów, teraz, naśladując starszych, zaczęły bawić się w wojsko. Więc na każdym placu i
w każdym ogrodzie od rana do wieczora świstały kamienie i pociski z łuków, a sądy
zawalone były skargami o uszkodzenia cielesne.
I stało się, że Egipt był jakby odmieniony i że, pomimo żałoby, panował w nim wielki
ruch, a wszystko za sprawą nowego władcy.
Sam zaś faraon rósł w dumę widząc, jak całe państwo stosuje się do jego królewskiej woli.
Przyszła jednak chwila, że i on się zasępił.
W tym samym dniu, kiedy balsamiści wydobyli ciało Ramzesa XII z sodowej kąpieli, wielki
skarbnik składając zwykły raport rzekł do faraona:
- Nie wiem, co począć... Mamy bowiem w skarbie dwa tysiące talentów, a na pogrzeb
zmarłego pana trzeba co najmniej tysiąc...
- Jak to dwa tysiące?... - zdziwił się władca. -Kiedym obejmował rządy, mówiłeś, że mamy
dwadzieścia tysięcy...
- Wydaliśmy ośmnaście...
- We dwa miesiące?...
- Mieliśmy ogromne rozchody...
- Prawda - odparł faraon - ależ co dzień wpływają podatki...
- Podatki - rzekł skarbnik - nie wiem dlaczego, znowu zmniejszyły się i nie napływają w
takiej ilości, jak rachowałem. Ale i one rozeszły się...Racz, wasza świątobliwość,
pamiętać, że mamy pięć nowych pułków. Więc około ośmiu tysięcy ludzi porzuciło swoje
zajęcia i żyją na koszt państwa...
Faraon zamyślił się.
- Musimy - odpowiedział - zaciągnąć nową pożyczkę. Porozumiej się z Herhorem i Mefresem,
aby nam dały świątynie.
- Mówiłem o tym... Świątynie nic nam nie dadzą.
- Obrazili się prorocy!... - uśmiechnął się faraon. - W takim razie musimy wezwać
pogan... Przyszlij do mnie Dagona.
Nad wieczorem przyszedł bankier fenicki. Upadł na ziemię przed panem i ofiarował mu złoty
puchar wysadzany klejnotami.
- Teraz już mogę umrzeć!... - zawołał Dagon - kiedy mój najłaskawszy władca zasiadł na
tronie...
- Zanim jednak umrzesz - rzekł do klęczącego faraon - wystaraj mi się o kilka tysięcy
talentów.
Fenicjanin struchlał czy może tylko udawał wielkie zakłopotanie.
- Niech wasza świątobliwość każe mi lepiej szukać pereł w Nilu - odparł - gdyż zginę od
razu i pan mój nie posądzi mnie o złe chęci.. . Ale taką sumę znaleźć dzisiaj!...
Ramzes XIII zdziwił się.
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional