lektory on-line

Faraon - Strona 84

kapłańskie.
- Oby spadły na was wszelkie błogosławieństwa: dostatki, władza i mądrość - rzekł Mefres.
- Tak, trzeba dźwignąć nasz stan kapłański, a ty święty mężu Beroesie, pomożesz nam.
- Trzeba nade wszystko ulżyć nędzy ludu - wtrącił Pentuer.
- Kapłani... lud!... - mówił jakby do siebie Herhor.
- Tu przede wszystkim trzeba powściągnąć tych, którzy pragną wojny... Prawda, że jego
świątobliwość faraon jest za mną, i zdaje mi się, żem pozyskał niejaki wpływ na serce
dostojnego następcy (oby żyli wiecznie!). Ale Nitager, któremu wojna jest potrzebna jak
rybie woda... Ale naczelnicy wojsk najemnych, którzy dopiero podczas wojny coś znaczą u
nas... Ale nasza arystokracja, która myśli, że wojna spłaci fenickie długi, a im
przyniesie majątek.
- Tymczasem rolnicy upadają pod nawałem prac, a robotnicy publiczni burzą się z powodu
zdzierstwa przełożonych - wtrącił Pentuer.
- Ten zawsze swoje! - mówił zadumany Herhor.
- Myśl ty sobie, Pentuerze, o chłopach i robotnikach, ty, Mefresie, o kapłanach. Nie
wiem, co wam się uda zrobić, ale ja - przysięgam, że gdyby mój własny syn pchał Egipt do
wojny, zetrę własnego syna.
- Tak uczyń - rzekł Chaldejczyk. - Zresztą, kto chce, niech toczy wojnę, byle nie w tych
stronach, gdzie można zetknąć się z Asyrią.
Na tym posiedzenie zakończyło się. Chaldejczyk włożył szarfę na ramię i zasłonę na twarz,
Mefres i Herhor stanęli po obu stronach jego, a za nimi Pentuer, wszyscy zwróceni do
ołtarza.
Gdy Beroes skrzyżowawszy ręce na piersiach szeptał, w podziemiu zaczął się znowu niepokój
i było słychać niby daleki zgiełk, który zdziwił asystentów. Wówczas mag odezwał się
głośno:
- Baralanensis, Baldachiensis, Paumachiae, wzywam was, abyście byli świadkami naszych
układów i wspierali nasze zamiary...
Rozległ się dźwięk trąb tak wyraźny, że Mefres schylił się do ziemi, Herhor obejrzał się
zdziwiony, a Pentuer ukląkł, zaczął drżeć i zasłonił uszy. Purpurowa kotara na ołtarzu
zachwiała się, a jej fałdy przybrały taką formę, jak gdyby spoza niej chciał wyjść
człowiek.
- Bądźcie świadkami - wołał zmienionym głosem Chaldejczyk - niebieskie i piekielne moce.
A kto by nie dotrzymał umowy albo zdradził jej tajemnicę, niech będzie przeklęty...
- Przeklęty!..." - powtórzył jakiś głos.
- "I zniszczony..."
- "I zniszczony..."
- W tym widzialnym i tamtym niewidzialnym życiu. Przez niewysłowione imię Jehowa, na
dźwięk którego ziemia drży, morze cofa się, ogień gaśnie, rozkładają się elementy
natury...
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional