lektory on-line

Faraon - Strona 346

kosztowne szaty i baldachimy.
Wszystko to, dzięki suchości i czystości powietrza, od wieków przechowywało się bez
zmiany.
Między osobliwościami faraon zauważył srebrny model asyryjskiego pałacu, ofiarowany
Ramzesowi XII przez Sargona. Arcykapłan objaśniając faraonowi, który dar od kogo
pochodzi, pilnie przypatrywał się jego fizjognomii. Ale zamiast podziwu dla skarbów
dostrzegł niezadowolenie.
- Powiedz mi, wasza dostojność - zapytał faraon nagle - jaka jest korzyść z tych skarbów
zamkniętych w ciemnicy?...
- Jest w nich wielka siła na wypadek, gdyby Egipt znalazł się w niebezpieczeństwie -
odparł arcykapłan. - Za kilka tych hełmów, wozów, mieczów możemy kupić sobie życzliwość
wszystkich asyryjskich satrapów. A może nie oparłby się i król Assar, gdybyśmy mu
dostarczyli sprzętów do sali tronowej lub zbrojowni.
- Myślę, że oni woleliby zabrać wszystko mieczem od nas aniżeli trochę - życzliwością dla
nas - wtrącił pan.
- Niech sprobują!... - rzekł kapłan.
- Rozumiem... Macie widać sposoby zniszczenia skarbów. Ale w takim razie już nikt z nich
nie skorzysta.
- Nie mój w tym rozum - odparł najwyższy dozorca. -Pilnujemy, co nam oddano, i czynimy,
jak kazano.
- Czy nie lepiej byłoby użyć cząstki tych skarbów na zasilenie kasy państwa i
podźwignięcie Egiptu z niedoli, w jakiej jest dziś pogrążony? - spytał faraon.
- To nie zależy od nas.
Faraon zmarszczył brwi. Jakiś czas oglądał przedmioty bez wielkiego zresztą zapału,
wreszcie znowu zapytał:
- Dobrze. Te kunsztowne wyroby przydać się mogą na zjednanie życzliwości asyryjskich
dostojników. Ale gdyby wybuchła wojna z Asyrią, czym wydobylibyśmy: zboże, ludzi i broń,
od narodów, które nie znają się na osobliwościach?
- Otworzyć skarbiec - rzekł arcykapłan.
I tym razem kapłani rozbiegli się: dwaj znikli jakby we wnętrzu kolumn, a jeden po
drabince wszedł na ścianę i coś robił około rzeźbionej figurki.
Znowu usunęły się ukryte drzwi i Ramzes wszedł do właściwego skarbca.
I to była rozległa komnata przepełniona bezcennymi materiałami. Stały w niej gliniane
beczki pełne złotego piasku, bryły złota ułożone jak cegły i złote sztaby w wiązkach.
Srebrne bryły ustawione pod jedną ścianą tworzyły niby mur szeroki na parę łokci, wysoki
do sufitu.
We framugach i na kamiennych stołach leżały drogie kamienie wszystkich barw: rubiny,
topazy, szmaragdy, szafiry, diamenty, wreszcie perły wielkości orzechów, a nawet ptasich
jaj. Za niejeden z tych klejnotów można było kupić miasto.
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional