lektory on-line

Faraon - Strona 377

ty, o ile pamiętam, odpowiedziałeś:
"Niech Mefres zajmuje się podźwignięciem kapłanów, a Pentuer poprawą losu chłopstwa... Ja
zaś będę zapobiegał zgubnej wojnie między Egiptem i Asyrią..."
- A widzisz - przerwał arcykapłan - więc masz obowiązek działać z nami, nie z Ramzesem.
- Alboż on chce wojny z Asyrią?... - odparł energicznie Pentuer. - Czy może przeszkadza
kapłanom w nabywaniu mądrości?... Chce dać ludowi siódmy dzień na odpoczynek, a później
obdarzyć każdą rodzinę chłopską małym kawałkiem gruntu... I nie mów mi, wasza dostojność,
że faraon chce złego: bo przecie na folwarkach świątyń sprawdzono, że chłop wolny i
mający swój zagon bez porównania lepiej pracuje aniżeli niewolnik.
- Ależ ja nic nie mam przeciw ulgom dla pospólstwa! - zawołał Herhor. - Tylko jestem
przekonany, że Ramzes nie zrobi nic dla ludu.
- Z pewnością - nie, jeżeli odmówicie mu pieniędzy...
- Choćbyśmy mu dali piramidę złota i srebra, a drugą klejnotów, nic nie zrobi, bo to
rozhukany dzieciak, którego asyryjski poseł Sargon nigdy nie nazywał inaczej, tylko -
chłystkiem...
- Faraon ma wielkie zdolności...
- Ale nic nie wie, niczego nie umie! - mówił Herhor. - Ledwie trochę zawadził o wyższą
szkołę, z której czym prędzej uciekł. Toteż dziś w sprawach rządu jest jak ślepy, jest
jak dziecko, które śmiało przestawia warcaby, ale nie ma pojęcia o grze w warcaby.
- Jednak rządzi...
- Co to za rządy, Pentuerze! - odparł z uśmiechem arcykapłan. - Pootwierał nowe szkoły
wojskowe, pomnożył liczbę pułków, zbroi cały naród, obiecuje święta pospólstwu... Ale jak
on to wykona?... Trzymasz się z daleka od niego, więc nic nie wiesz; lecz ja zapewniam
cię, że on wydając rozkazy wcale nie zastanawia się: kto to zrobi? czy są środki? jakie
będą następstwa?..
Tobie się zdaje, że on rządzi. To ja rządzę, ja ciągle rządzę, ja, którego on wypędził od
siebie... Ja robię to, że dziś mniej wpływa podatków do skarbu, ale ja też zapobiegam
buntowi chłopstwa, który już by wybuchnął; ja sprawiam, że nie porzucono robót przy
kanałach, groblach i gościńcach. Ja w końcu już dwa razy powstrzymywałem Asyrią od
wypowiedzenia nam wojny, którą ten szaleniec wywołuje wojskowymi rozporządzeniami...
Ramzes rządzi!... On tylko robi zamęt. Miałeś próbę jego gospodarki w Dolnym Egipcie:
pił, hulał, sprowadzał coraz nowe dziewczęta i - niby to zajmował się administracją
nomesów, ale nic, zupełnie nic nie rozumiał. Co zaś najgorsze: wdał się z Fenicjanami, ze
zbankrutowaną szlachtą i rozmaitego gatunku zdrajcami, którzy pchają go do zguby.
- A zwycięstwo nad Sodowymi Jeziorami?... - spytał Pentuer.
- Przyznaję mu energię i znajomość sztuki wojskowej - odparł Herhor. - To jedno on umie.
Lecz powiedz sam, czy wygrałby bitwę nad Sodowymi Jeziorami, gdyby nie pomoc twoja i
innych kapłanów?... Przecież wiem, że zawiadamialiście go o każdym ruchu libijskiej
bandy... A teraz pomyśl, czy Ramzes, nawet z waszą pomocą, mógłby wygrać bitwę, na
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional