lektory on-line

Faraon - Strona 166

- Jednak wszyscy widzieliśmy, że ten młodzian wisiał w powietrzu.
- Jeżeli nie rzucono na nas uroku - rzekł niechętnie Hiram i - stracił humor.
Po krótkiej przerwie, w czasie której po lożach dostojników roznoszono świeże kwiaty,
zimne wino i ciastka, rozpoczęła się najważniejsza część widowiska - walka byków.
Przy odgłosie trąb, bębnów i fletów wprowadzono na arenę tęgiego byka z płachtą na
głowie, ażeby nic nie widział. Po czym wbiegło kilku nagich, zbrojnych we włócznie, i
jeden z krótkim mieczem.
Na znak dany przez księcia uciekli przewodnicy, a jeden ze zbrojnych zdarł bykowi
płachtę. Zwierzę przez kilka chwil stało oszołomione, następnie poczęło uganiać się za
włóczniarzami, którzy drażnili je kłuciem.
Ta walka jałowa ciągnęła się kilkanaście minut. Ludzie dręczyli byka, a on zapieniony,
oblany krwią stawał dęba i gonił po całej arenie swoich nieprzyjaciół nie mogąc żadnego
dosięgnąć.
Wreszcie padł wśród śmiechu publiczności.
Znudzony książę, zamiast na arenę, patrzył na lożę kapłanów fenickich. I widział, że Kama
przesiadłszy się bliżej Sargona prowadziła z nim żywą rozmowę. Asyryjczyk pożerał ją
wzrokiem, a ona uśmiechnięta i zawstydzona niekiedy szeptała z nim pochylając się tak, że
jej włosy mięszały się z kudłami barbarzyńcy, niekiedy odwracała się od niego z udanym
gniewem.
Ramzes uczuł ból w sercu. Pierwszy raz zdarzyło mu się, że jakaś kobieta innemu
mężczyźnie przed nim dawała pierwszeństwo. W dodatku człowiekowi prawie staremu,
Asyryjczykowi!...
Tymczasem między publicznością rozległ się szmer. Na arenie człowiek uzbrojony mieczem
kazał sobie przywiązać do piersi lewą rękę, inni obejrzeli swoje włócznie i - wprowadzono
drugiego byka. Kiedy jeden zbrojny zerwał mu płachtę z oczu, byk obrócił się i obejrzał
wkoło, jakby chcąc porachować przeciwników. A gdy zaczęli go kłuć, cofnął się pod parkan
dla zabezpieczenia sobie tyłu. Potem zniżył głowę i spod oka śledził ruchy napastujących
go ludzi. Początkowo zbrojni ostrożnie skradali się z boków, ażeby go ukłuć. Lecz gdy
zwierzę wciąż stało nieporuszone, ośmielili się i zaczęli przebiegać mu przed oczyma
coraz bliżej.
Byk jeszcze bardziej pochylił głowę, lecz stał jak wkopany w ziemię. Publiczność zaczęła
się śmiać, lecz nagle wesołość jej zamieniła się w okrzyk trwogi. Byk wypatrzył chwilę,
ciężko podskoczył naprzód, trafił we włóczniarza i jednym uderzeniem rogów wyrzucił go do
góry.
Człowiek spadł na ziemię z pogruchotanymi kośćmi, a byk pocwałował na drugą stronę areny
i znowu stanął w pozycji obronnej.
Włóczniarze znowu go otoczyli i zaczęli drażnić, a przez ten czas wbiegli na arenę słudzy
cyrkowi, aby podnieść rannego, który jęczał. Byk, pomimo zdwojonych pchnięć włóczniami,
stał bez ruchu; lecz gdy trzej słudzy wzięli na ramiona omdlałego bojownika, z szybkością
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional