lektory on-line

Faraon - Strona 94

- I ty je rozumiesz?
- Wybacz, najdostojniejszy panie, ale... czyliż mógłbym rządzić nomesem, gdybym tego nie
rozumiał?
Książę stropił się i zamyślił. Może być, że naprawdę on tylko jest tak nieudolny?... A
wówczas - w co się zamieni jego władza?...
- Siądź - rzekł po chwili, wskazując Ranuzerowi krzesło. - Siądź i opowiedz mi: w jaki
sposób rządzisz nomesem?...
Dostojnik pobladł i oczy wywróciły mu się białkami do góry, Ramzes spostrzegł to i zaczął
się tłumaczyć:
- Nie myśl, że nie ufam twej mądrości... Owszem, nie znam człowieka, który mógłby lepiej
od ciebie sprawować władzę. Ale jestem młody i ciekawy: co to jest sztuka rządzenia? Więc
proszę cię, abyś mi udzielił okruchów z twoich doświadczeń. Rządzisz nomesem - wiem o
tym!... A teraz wytłomacz mi: jak się robi rząd?
Nomarcha odetchnął i zaczął:
- Opowiem waszej dostojności cały bieg życia mego, abyś wiedział, jak ciężką mam pracę.
Z rana, po kąpieli, składam ofiary bogu Atum, a potem wołam skarbnika i wypytuję go: czy
należycie zbierają się podatki dla jego świątobliwości? Gdy mówi, że - tak, chwalę go;
gdy powie zaś, że ci a ci nie zapłacili, wydaję rozkaz, aby nieposłusznych uwięziono.
Następnie wołam dozorcę królewskich stodół, aby wiedzieć, ile przybyło ziarna. Jeżeli
dużo, chwalę go; jeżeli mało, każę dać plagi winnym.
Później przychodzi wielki pisarz i mówi, czego z dóbr jego świątobliwości potrzebuje
wojsko, urzędnicy i robotnicy - a ja każę wydać to za pokwitowaniem. Gdy wyda mniej,
chwalę go, jeżeli więcej rozpoczynam śledztwo.
Po południu przychodzą do mnie kupcy feniccy, którym sprzedaję zboże, a do skarbu faraona
wnoszę pieniądze. Potem modlę się i zatwierdzam wyroki sądowe, zaś nad wieczorem policja
donosi mi o wypadkach. Nie dalej jak onegdaj ludzie z mego nomesu wpadli na terytorium
prowincji Ka i znieważyli posąg boga Sebaka. W sercu uradowałem się, nie jest to bowiem
nasz patron; niemniej skazałem paru winnych na uduszenie, wielu do kopalń, a wszystkich
na plagi.
Toteż w nomesie moim panuje cisza i dobre obyczaje, a podatki wpływają co dzień...
- Chociaż dochody faraona zmniejszyły się i u was -wtrącił książę...
- Prawdę rzekłeś, panie - westchnął dostojny Ranuzer. - Kapłani mówią, że bogowie
rozgniewali się na Egipt za napływ cudzoziemców; ja jednak widzę, że bogowie nie gardzą
fenickim złotem i drogimi kamieniami...
W tej chwili poprzedzony przez służbowego oficera, wszedł na salę kapłan Mentezufs, aby
zaprosić namiestnika i nomarchę na jakieś publiczne nabożeństwo. Obaj dostojnicy zgodzili
się na zaprosiny, a nomarcha Ranuzer okazał przy tym tyle pobożności, że aż zadziwił
księcia.
Kiedy Ranuzer wśród ukłonów opuścił towarzystwo, namiestnik odezwał się do kapłana:
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional