lektory on-line

Faraon - Strona 441

wybrali...
- Herhora!... - krzyknął ktoś.
-...Ażebyśmy wybrali najsławniejszego Nitagera, wodza armii wschodniej - dokończył Herhor.
Nitager długą chwilę siedział z przymkniętymi oczyma, uśmiechając się. Wreszcie powstał i
rzekł:
- Nigdy chyba nie zabraknie ludzi chętnych do tytułu faraona. Może nawet mielibyśmy ich
nad potrzebę. Szczęściem, sami bogowie usuwając niebezpiecznych współzawodników ukazali
nam człowieka najgodniejszego władzy. I zdaje mi się, że uczynię roztropnie, gdy zamiast
przyjmować łaskawie ofiarowaną mi koronę, odpowiem:
Niech żyje wiecznie jego świątobliwość San-amen-Herhor, pierwszy faraon nowej dynastii!...
Obecni, z małymi wyjątkami, powtórzyli okrzyk, a jednocześnie najwyższy sędzia przyniósł
na złotej tacy dwie czapki: białą -Górnego i czerwoną - Dolnego Egiptu. Jedną z nich
wziął arcykapłan Ozirisa, drugą arcykapłan Horusa i doręczyli je Herhorowi, który
ucałowawszy złotego węża włożył je sobie na głowę.
Po czym rozpoczęła się ceremonia składania hołdu przez obecnych, która ciągnęła się parę
godzin. Następnie spisano odnośny akt, uczestnicy wyboru przyłożyli na nim swoje
pieczęcie i od tej chwili San-amen-Herhor został rzeczywistym faraonem, panem obu światów
tudzież życia i śmierci swoich poddanych.
Nad wieczorem jego świątobliwość wrócił zmęczony jeszcze do swych arcykapłańskich
pokojów, gdzie zastał Pentuera. Kapłan zmizerniał, a na jego chudej twarzy malowało się
znękanie i smutek.
Kiedy Pentuer upadł na twarz, pan podniósł go i rzekł z uśmiechem:
- Nie podpisałeś mego wyboru, nie złożyłeś mi hołdu, i lękam się, czy nie będę musiał
oblegać cię kiedy w świątyni Ptah...
Cóż, nie namyśliłeś się zostać przy mnie? Wolisz Menesa?...
- Wybacz, wasza świątobliwość - odpowiedział kapłan - ale życie dworskie tak mnie
znużyło, że jedynym dziś moim pragnieniem jest -uczyć się mądrości.
- Nie możesz zapomnieć Ramzesa? - spytał Herhor. - A jednak znałeś go bardzo krótko,
podczas gdy u mnie pracowałeś kilka lat.
- Nie potępiaj mnie, wasza świątobliwość. Ale Ramzes XIII był pierwszym faraonem, który
odczuł niedolę ludu egipskiego...
Herhor uśmiechnął się.
- Oj, wy uczeni... - rzekł chwiejąc głową. - To przecież ty, ty sam, zwróciłeś uwagę
Ramzesowi na położenie pospólstwa. A teraz nosisz po nim żałobę w sercu, chociaż on dla
ludu nic nie zrobił... To ty zrobiłeś, nie on...
Zabawni z was ludzie mimo potężnego umysłu - ciągnął Herhor - tak samo i Menes... Kapłan
ten uważa się za najspokojniejszego człowieka w Egipcie, choć on to obalił dynastią, a
mnie utorował drogę do władzy...
Gdyby nie jego list o zaćmieniu słońca w dniu dwudziestym Paofi, może obaj z
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional