lektory on-line

Faraon - Strona 370

mogił królewskich zgwałcono, a ta została nie tkniętą.
Przez ten czas, gdy jedna grupa kapłanów ukrywała zwłoki pobożnego faraona, inna grupa
oświetliwszy podziemne komnaty zaprosiła żyjących na ucztę.
Weszli do sali jadalnej: Ramzes XIII, królowa Nikotris, arcykapłani Herhor, Mefres i Sem
tudzież kilkunastu cywilnych i wojskowych dostojników. Na środku komnaty stały stoły
zapełnione potrawami, winem i kwiatami, pod ścianą siedział wykuty z porfiru posąg
zmarłego pana. Zdawał się on patrzeć na obecnych i z melancholijnym uśmiechem zapraszać
ich, aby jedli.
Uczta zaczęła się świętym tańcem, któremu towarzyszył śpiew jednej z najwyższych kapłanek:
- "Używajcie dni szczęścia, bo życie trwa tylko jedną chwilę... Używajcie szczęścia, bo
gdy wejdziecie do grobu, spoczniecie tam na wieki, na całą długość każdego dnia!... "
Po kapłance wystąpił prorok i przy akompaniamencie arf mówił śpiewającym głosem:
- "Świat jest ciągłą zmianą i ciągłym odnawianiem. Mądry to układ losu, godne podziwu
postanowienie Ozirisa, że w miarę jak ciało z ubiegłych czasów ulega zniszczeniu i ginie,
zostają po nim inne ciała...
Faraonowie, ci bogowie, którzy byli przed nami, spoczywają w swych piramidach; mumie i
sobowtóry ich zostały. Choć pałace, które zbudowali, nie znajdują się już na dawnych
miejscach, nie ma ich wcale...
Nie rozpaczaj więc, ale oddaj się swoim żądzom i szczęściu, i nie zużywaj twego serca, aż
przyjdzie dla ciebie dzień, kiedy błagać będziesz, a Oziris, bóg, którego serce już nie
bije, nie zechce wysłuchać próśb i błagań...
Źale całego świata nie wrócą szczęścia człowiekowi, który leży w mogile; używaj więc dni
szczęścia i nie bądź leniwym w radości. Zaprawdę, nie ma człowieka, który by mógł zabrać
z sobą dobro swoje na tamten świat - zaprawdę, nie ma człowieka, który by tam poszedł i
wrócił!... "
Uczta skończyła się i dostojne zebranie, jeszcze raz okadziwszy posąg zmarłego, zabrało
się z powrotem do Tebów. W świątyni grobowej zostali tylko kapłani, aby regularnie
składać panu ofiary, tudzież straż pilnująca grobu przeciw świętokradzkim pokuszeniom
złodziejów.
Odtąd Ramzes XII został sam w swej tajemnej komnacie. Przez małe a ukryte w skale okienko
ledwie wdzierał się mrok. Zamiast piór strusich nad panem szeleściły skrzydła ogromnych
nietoperzy; zamiast muzyki rozlegały się w nocnej porze jękliwe wycia hien i kiedy
niekiedy potężny głos lwa, który ze swej pustyni pozdrawiał faraona w grobie.
RozDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄTY DZIEWIĄTY
Po pogrzebie faraona Egipt wrócił do zwykłego trybu życia, a Ramzes XIII do spraw
państwowych. Nowy władca w miesiącu Epifi (kwiecień-maj) zwiedził miasta położone za
Tebami wzdłuż Nilu. Był więc w Sni, mieście bardzo przemysłowym i handlowym, gdzie
znajdowała się świątynia Knepha, czyli "duszy świata". Zwiedził Edfu, którego świątynia,
o dziesięciopiętrowych pylonach, posiadała ogromną bibliotekę papyrusów, a na ścianach
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional