lektory on-line

Faraon - Strona 361

W Tan-ta-ren były dwa miejsca znakomite: sadzawka, w której hodowano krokodyle, i
świątynia Hator posiadająca wyższą szkołę. Tu uczono medycyny, pieśni pobożnych, sposobów
odprawiania nabożeństw, wreszcie astronomii.
Faraon był tu i tam. Zirytował się, gdy mu kazano palić kadzidła przed świętymi
krokodylami, które uważał za gady śmierdzące i głupie. A gdy jeden z nich w czasie
ofiary, zanadto wysunąwszy się, chwycił pana zębami za szatę, Ramzes tak trzasnął go w
łeb brązową łyżką, że gad na chwilę zamknął oczy i rozstawił łapy; potem cofnął się i
wlazł w wodę jakby zrozumiawszy, że młody władca nawet ze strony bogów nie lubi
poufałości.
- A może popełniłem świętokradztwo? - zapytał arcykapłana.
Dostojnik spojrzał spod oka, czy kto nie podsłuchuje, i odparł:
- Gdybym wiedział, że wasza świątobliwość taką zrobisz mu ofiarę, podałbym wam maczugę, a
nie kadzielnicę. Ten krokodyl to najnieznośniejsze bydlę w całej świątyni... Raz porwał
dziecko...
- I zjadł?
- Rodzice byli kontenci!... - rzekł kapłan.
- Powiedz mi - spytał po namyśle faraon - jakim sposobem wy, ludzie mądrzy, możecie
składać hołdy zwierzętom, które w dodatku, gdy nie ma widzów, okładacie kijami!...
Arcykapłan jeszcze raz obejrzał się, a widząc, że w bliskości nie ma nikogo, odpowiedział:
- Przecie chyba ty, władco, nie posądzisz wyznawców Jedynego Boga o wiarę w świętość
zwierząt... To, co się robi, robi się dla motłochu... Byk Apis, którego niby czczą
kapłani, jest najpiękniejszym bykiem w całym Egipcie i utrzymuje naszą rasę bydła. Ibisy
i bociany oczyszczają z padliny nasze pola; dzięki kotom - myszy nie niszczą nam zapasów
zboża, a dzięki krokodylom mamy dobrą wodę w Nilu, którą bez ich pomocy trulibyśmy się...
Tymczasem lekkomyślne i ciemne pospólstwo nie rozumie pożytku z tych zwierząt i
wytępiłoby je w ciągu roku, gdybyśmy nie zabezpieczyli ich bytu ceremoniami religijnymi.
Oto sekret naszych świątyń przeznaczonych dla zwierząt i naszego nabożeństwa do nich.
Okadzamy to, co lud powinien szanować, bo ma z tego pożytek.
W świątyni Hator faraon prędko przebiegł dziedzińce szkoły medycznej i bez wielkiego
zapału wysłuchał wróżb, jakie stawiali mu astrologowie. Gdy zaś arcykapłan-astronom
pokazał mu złotą tablicę, na której była wyrytowana mapa nieba, pan zapytał:
- Jak też często sprawdzają się wasze przepowiednie, które odczytujecie w gwiazdach?
- Czasem sprawdzają się.
- A gdybyście wróżyli ludziom z drzew, kamieni albo biegu wody, to także sprawdzałoby się?
Arcykapłan zakłopotał się.
- Wasza świątobliwość nie chciej uważać nas za oszustów. Przepowiadamy ludziom
przyszłość, bo ona ich obchodzi i, co prawda, tyle rozumieją z astronomii.
- A co wy rozumiecie?
- Znamy - mówił kapłan - budowę sklepienia niebieskiego i ruchy gwiazd.
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional