lektory on-line

Faraon - Strona 157

- Toteż nie wspominaj o nich nikomu.
- Źe ja nie wspomnę, tego chyba jesteś pewny, ale czy ty, książę, sam się nie
zdradzisz... Jesteś prędki jak błyskawica....
Następca położył mu rękę na ramieniu.
- Bądź spokojny - rzekł patrząc mu w oczy. - Obyście mi tylko dochowali wierności, wy,
szlachta i wojsko, a zobaczycie dziwne wypadki i... skończą się dla was ciężkie czasy!...
- Wiesz, że zginiemy na twój rozkaz - odparł Tutmozis kładąc rękę na piersiach. Na jego
obliczu była tak niezwykła powaga, iż książę zrozumiał, wreszcie nie po raz pierwszy, że
w tym rozhukanym elegancie kryje się dzielny mąż, na którego mieczu i rozumie można
polegać.
Od tej pory książę nigdy już nie prowadził z Tutmozisem tak dziwnej rozmowy. Ale wierny
przyjaciel i sługa odgadł, że poza przyjazdem Sargona kryją się jakieś wielkie interesa
państwowe, samowolnie rozstrzygane przez kapłanów.
Zresztą od pewnego czasu cała egipska arystokracja, nomarchowie, wyżsi urzędnicy i
dowódcy, bardzo cicho, ale to bardzo cicho, szeptali między sobą, że nadchodzą ważne
wypadki. Fenicjanie bowiem pod przysięgą dochowania tajemnicy opowiadali im o jakowychś
traktatach z Asyrią, przy których Fenicja zginie, a Egipt okryje się hańbą i bodaj że
kiedyś stanie się lennikiem Asyrii.
Wzburzenie między arystokracją było ogromne, lecz nikt się nie zdradził. Owszem, zarówno
na dworze następcy, jak i u nomarchów Dolnego Egiptu, bawiono się doskonale. Można było
sądzić, że wraz z gorącem spadło na nich szaleństwo nie tylko zabaw, ale rozpusty. Nie
było dnia bez igrzysk, uczt i triumfalnych pochodów, nie było nocy bez iluminacji i
wrzasków. Nie tylko w Pi-Bast, ale w każdym mieście wytworzyła się moda przebiegania ulic
z pochodniami, muzyką, a nade wszystko z pełnymi dzbanami. Wpadano do domów i wyciągano
śpiących mieszkańców na pijatykę, a że Egipcjanie mieli duży pociąg do hulanek, więc
bawił się, kto żył.
Przez czas pobytu Ramzesa w świątyni Hator Fenicjanie zdjęci jakimś panicznym strachem
spędzali dnie na modlitwach i wszystkim odmawiali kredytu. Lecz po rozmowie Hirama z
namiestnikiem pobożność i ostrożność nagle opuściła Fenicjan i zaczęli panom egipskim
hojniej udzielać pożyczek aniżeli kiedykolwiek.
Takiej obfitości złota i towarów, jaka zapanowała w Dolnym Egipcie, a nade wszystko tak
małych procentów, nie pamiętali najstarsi ludzie.
Surowy i mądry stan kapłański zwrócił uwagę na szaleństwa najwyższych klas społecznych.
Lecz omylili się w ocenianiu jego źródeł, a święty Mentezufis, który co kilka dni wysyłał
raport do Herhora, wciąż donosił mu, że następca, znudzony praktykami religijnymi w
świątyni Hator, bawi się teraz bez pamięci, a wraz z nim cała arystokracja.
Dostojny minister nawet nie odpowiadał na te wzmianki, co dowodziło, że hulatykę księcia
uważa za rzecz naturalną, a może nawet pożyteczną.
Przy takim nastroju najbliższego otoczenia Ramzes zyskał dużo swobody. Prawie każdego
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional