lektory on-line

Faraon - Strona 279

Na obiad szedł władca do drugiej sali jadalnej i dzielił się posiłkiem z bogami
wszystkich nomesów Egiptu, których posągi stały wzdłuż ścian. Czego zaś nie zjedli
bogowie, to dostawało się kapłanom i najwyższym osobom dworu.
Ku wieczorowi jego świątobliwość przyjmował wizytę pani Nikotris, matki następcy tronu,
patrzył na religijne tańce i przysłuchiwał się koncertowi. Po czym udawał się znowu do
kąpieli i, oczyszczony, wstępował do kaplicy Ozirisa, ażeby rozebrać i ułożyć do snu
bóstwo cudowne. Dokonawszy tego, zamykał i pieczętował drzwi kaplicy i otoczony procesją
kapłanów szedł do sypialni.
Kapłani do wschodu słońca w sąsiedniej izbie odprawiali ciche modły do duszy faraona,
która podczas snu znajduje się między bogami. Wówczas przedstawiali jej prośby o pomyślne
załatwienie bieżących spraw państwa, o opiekę nad granicami Egiptu i nad grobami królów,
ażeby żaden złodziej nie śmiał do nich wchodzić i naruszać wiekuistego spoczynku mocarzy
pełnych chwały. Modły kapłańskie jednak, zapewne skutkiem nocnego zmęczenia, nie zawsze
były skuteczne: kłopoty bowiem państwa rosły, a i groby święte okradano, nie tylko
wynosząc z nich rzeczy kosztowne, lecz nawet mumie faraonów.
Był to skutek osiedlenia się w kraju różnych cudzoziemców i pogan; od których lud nauczył
się lekceważenia egipskich bogów i miejsc najświętszych.
Spoczynek pana nad pany przerywał się raz, o północy. W tej bowiem godzinie astrologowie
budzili jego świątobliwość i zawiadamiali go: w której kwadrze znajduje się księżyc,
które planety świecą nad horyzontem, jaka konstelacja przechodzi przez południk i czy w
ogóle na niebie nie zdarzyło się nic szczególnego? Niekiedy bowiem ukazywały się chmury,
spadały gwiazdy częściej niż zwykle albo przelatywały nad ziemią kule ogniste.
Pan wysłuchał raportu astrologów, w razie jakiegoś niezwykłego zjawiska uspokajał ich o
bezpieczeństwo świata i - wszystkie spostrzeżenia kazał zapisać do odnośnych tablic,
które co miesiąc odsyłano kapłanom świątyni Sfinksa, największym mędrcom, jakich posiadał
Egipt. Mężowie ci z powyższych tablic wyprowadzali wnioski, lecz najważniejszych nie
objawiali nikomu, chyba kolegom swoim, chaldejskim kapłanom w Babilonie.
Po północy jego świątobliwość mógł już spać do zapiania rannych kogutów, jeżeli uważał za
stosowne.
Taki pobożny i pracowity żywot jeszcze pół roku temu prowadził dobry bóg, rozdawca
opieki, życia i zdrowia, dniem i nocą czuwając nad ziemią i niebem, nad widzialnym i
niewidzialnym światem. Ale od pół roku wiecznie żyjąca dusza jego coraz częściej zaczęła
przykrzyć sobie ziemskie sprawy i cielesną powłokę. Bywały dnie, że nic nie jadł, i noce,
w czasie których wcale nie sypiał. Niekiedy podczas audiencji na łagodnym jego obliczu
ukazywał się wyraz głębokiej boleści, a bardzo często, coraz częściej, zdarzało się, że
wpadał w omdlenia.
Przerażona królowa Nikotris, najdostojniejszy Herhor i kapłani niejednokrotnie zapytywali
władcę: czy mu co nie dolega? Ale pan wzruszał ramionami i milczał, wciąż pełniąc swoje
uciążliwe obowiązki.
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional