lektory on-line

Faraon - Strona 444

tudzież życia i śmierci swoich poddanych.
Nad wieczorem jego świątobliwość wrócił zmęczony jeszcze do swych arcykapłańskich
pokojów, gdzie zastał Pentuera. Kapłan zmizerniał, a na jego chudej twarzy malowało się
znękanie i smutek.
Kiedy Pentuer upadł na twarz, pan podniósł go i rzekł z uśmiechem:
- Nie podpisałeś mego wyboru, nie złożyłeś mi hołdu, i lękam się, czy nie będę musiał
oblegać cię kiedy w świątyni Ptah...
Cóż, nie namyśliłeś się zostać przy mnie? Wolisz Menesa?...
- Wybacz, wasza świątobliwość - odpowiedział kapłan - ale życie dworskie tak mnie
znużyło, że jedynym dziś moim pragnieniem jest -uczyć się mądrości.
- Nie możesz zapomnieć Ramzesa? - spytał Herhor. - A jednak znałeś go bardzo krótko,
podczas gdy u mnie pracowałeś kilka lat.
- Nie potępiaj mnie, wasza świątobliwość. Ale Ramzes XIII był pierwszym faraonem, który
odczuł niedolę ludu egipskiego...
Herhor uśmiechnął się.
- Oj, wy uczeni... - rzekł chwiejąc głową. - To przecież ty, ty sam, zwróciłeś uwagę
Ramzesowi na położenie pospólstwa. A teraz nosisz po nim żałobę w sercu, chociaż on dla
ludu nic nie zrobił... To ty zrobiłeś, nie on...
Zabawni z was ludzie mimo potężnego umysłu - ciągnął Herhor - tak samo i Menes... Kapłan
ten uważa się za najspokojniejszego człowieka w Egipcie, choć on to obalił dynastią, a
mnie utorował drogę do władzy...
Gdyby nie jego list o zaćmieniu słońca w dniu dwudziestym Paofi, może obaj z
nieboszczykiem Mefresem łamalibyśmy kamienie w kopalni...
No, idź już, idź i pozdrów ode mnie Menesa. Pamiętaj też, że umiem być wdzięcznym, co
stanowi wielką tajemnicę władzy. Powiedz Menesowi, że spełnię każdą jego prośbę, byle mi
na przykład nie kazał wyrzec się tronu... Sam też wróć do mnie, gdy wypoczniesz, a
zachowam dla ciebie poważne stanowisko.
I dotknął ręką pokornie schylonej głowy kapłana.
EPILOG
W miesiącu Mechir (listopad-grudzień) Pentuer przybył do świątyni za Memfisem, gdzie
Menes prowadził wielkie prace nad niebiosami i ziemią.
Stary, w myślach pogrążony mędrzec znowu nie poznał Pentuera. Opamiętawszy się jednak
uściskał go i zapytał:
- Cóż, znowu idziesz niepokoić chłopów dla wzmocnienia władzy faraona?...
- Przyszedłem, by zostać z tobą i służyć ci -odpowiedział Pentuer.
- Ho! ho!... - zawołał Menes przypatrując mu się z uwagą. - Ho! ho!... czy naprawdę masz
już dosyć dworskiego życia i dostojeństw? Błogosławiony to dzień!.. Kiedy z wierzchołka
mego pylonu zaczniesz oglądać świat, przekonasz się, jakie to małe i brzydkie.
Ponieważ Pentuer nic nie odpowiedział, więc Menes udał się do swych zajęć. Wróciwszy zaś
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional