lektory on-line

Faraon - Strona 204

Źydem!...
Gdzie jest chłop, gdzie niewolnik, gdzie więzień z kopalń, Egipcjanin, który nie miałby
prawa powiedzieć:
- Jestem lepszy od ciebie, namiestniku, bo żaden mój syn nie był Źydem...
Czując ciężar obelgi Ramzes jednocześnie pojmował, że nie może jej natychmiast pomścić.
Więc postanowił odsunąć sprawę do przyszłości. W szkole kapłańskiej nauczył się panować
nad sobą, na dworze nauczył się cierpliwości i obłudy; te przymioty staną się jego tarczą
i zbroją w walce z kapłaństwem... Do czasu będzie wprowadzał ich w błąd, a gdy przyjdzie
odpowiednia chwila, uderzy tak, że już nie podniosą się więcej.
Na dworze zaczęło świtać. Następca twardo zasnął, a gdy obudził się, pierwszą osobą,
którą spostrzegł, był rządca pałacu Sary.
- Cóż Źydówka? - zapytał książę.
- Stosownie do rozkazu waszej dostojności umyła nogi swej nowej pani - odparł urzędnik.
- Czy była krnąbrną?
- Była pełną pokory, ale nie dość zręczną, więc rozgniewana pani uderzyła ją nogą między
oczy...
Książę rzucił się.
- I cóż na to Sara?... - zapytał prędko.
- Upadła na ziemię. A gdy nowa pani kazała jej iść precz, wyszła, cicho płacząc...
Książę zaczął chodzić po komnacie.
- Jakże noc spędziła?...
- Nowa pani?...
- Nie! - przerwał następca. - Pytam o Sarę...
- Stosownie do rozkazu Sara poszła z dzieckiem do izby czeladniej. Tam służebne, z
litości, odstąpiły jej świeżą matę, ale Sara nie położyła się spać, tylko przesiedziała
całą noc z dzieckiem na kolanach.
- A dziecko?... - spytał książę.
- Dziecko jest zdrowe. Dziś z rana, kiedy Źydówka poszła na służbę do nowej pani, inne
kobiety wykąpały maleństwo w ciepłej wodzie, a żona pastucha, która także ma niemowlę,
dała mu ssać.
Książę stanął przed rządcą.
- Żle jest - rzekł - gdy krowa, zamiast karmić swoje cielątko, idzie do pługa i jest bita
kijem. Więc choć ta Źydówka popełniła wielki występek, nie chcę, ażeby cierpiał jej
niewinny pomiot... Dlatego Sara nie będzie już myła nóg nowej pani i nie będzie przez nią
kopana w oczy. W czeladnim domu dasz jej osobną izbę, parę sprzętów i pokarm, jaki należy
się niedawnej położnicy. I niech w spokoju karmi swoje dziecko.
- Obyś żył wiecznie, władco nasz! - odparł rządca i szybko pobiegł spełnić rozkazy
namiestnika.
Cała bowiem służba lubiła Sarę, a w ciągu paru godzin miała sposobność znienawidzić
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional