lektory on-line

Faraon - Strona 79

czym jedne mocno naciskał, inne zakręcał.
Gdy tym sposobem poruszył ostatni gwóźdź u dołu, drzwi cicho otworzyły się. Harrańczyk
posunął się kilka kroków i znalazł się w ciasnej niszy, w której panowała zupełna
ciemność.
Począł ostrożnie próbować nogą gruntu, aż trafił jakby na krawędź studni, z której wiał
chłód. Tu usiadł i śmiało zsunął się w głąb przepaści, chociaż w tym miejscu i w tym
kraju znajdował się dopiero pierwszy raz. Przepaść jednak nie była głęboka. Phut równymi
nogami stanął na pochyłej podłodze i wąskim korytarzem zaczął schodzić na dół z taką
pewnością, jakby drogę znał od dawna. W końcu korytarza były drzwi. Przybysz znalazł po
omacku kołatkę i trzy razy zapukał. W odpowiedzi odezwał się głos, nie wiadomo skąd
pochodzący:
- Ty, który w nocnej godzinie zakłócasz spokój świętego miejsca, czy masz prawo tu
wchodzić?
- Nie skrzywdziłem męża, kobiety, ani dziecka... Rąk moich nie splamiła krew... Nie
jadłem potraw nieczystych... Nie zabrałem cudzego mienia... Nie kłamałem i nie zdradziłem
wielkiej tajemncy - spokojnie odpowiedział harrańczyk.
- Jestżeś tym, którego oczekują, czy tym, za którego się podajesz? - zapytał głos po
chwili.
- Jestem ten, który miał przyjść od braci ze Wschodu, ale to drugie imię jest także moje
imię, a w mieście północnym posiadam dom i ziemię, jakom rzekł obcym - odpowiedział Phut.
Otworzyły się drzwi i harrańczyk wszedł do obszernej piwnicy, którą oświetlała lampa
płonąca na stoliku przed purpurową zasłoną. Na zasłonie była wyhaftowana złotem
skrzydlata kula z dwoma wężami.
Na boku stał kapłan egipski w białej szacie.
- Który tu wszedłeś - rzekł kapłan wskazując ręką Phuta - czy wiesz, co opowiada ten znak
na zasłonie?
- Kula - odparł przybysz - jest obrazem świata, na którym mieszkamy, a skrzydła wskazują,
że świat ten unosi się w przestrzeni jak orzeł.
- A węże?... - spytał kapłan.
- Dwa węże przypominają mędrcowi, że kto by zdradził tę wielką tajemnicę, umrze podwójnie
- ciałem i duszą.
Po chwili milczenia kapłan znowu zapytał:
- Jeżeliś jest w samej rzeczy Beroes (tu schylił głowę), wielki prorok Chaldei (znowu
schylił głowę), dla którego nie ma tajemnic na ziemi ani w niebie, racz powiedzieć słudze
twemu: która gwiazda jest najdziwniejsza?
Dziwnym jest Hor-set, który obchodzi niebo w ciągu dwunastu lat, gdyż dokoła niego krążą
cztery mniejsze gwiazdy. Ale dziwniejszym jest Horka obchodzący niebo w trzydzieści lat.
Ma on bowiem nie tylko podwładne sobie gwiazdy, lecz i wielki pierścień, który niekiedy
znika.
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional