lektory on-line

Faraon - Strona 295

Lecz pan świata i tym razem nie okazał zakłopotania.
- Dobrze - odparł - żeś mi, wasza dostojność, przypomniał o tym ważnym obowiązku. Wojenne
rzemiosło i sprawy państwa nie pozwolą mi zajmować się obrzędami naszej świętej religii,
więc muszę wyznaczyć do nich zastępcę...
To mówiąc pan począł rozglądać się między zebranymi.
Z lewej strony Herhora stał święty Sem. Faraon wpatrzył się w jego twarz łagodną i
uczciwą i nagle spytał:
- Kto i czym jesteś, wasza dostojność?
- Nazywam się Sem, a jestem arcykapłanem świątyni Ptah w Pi-Bastis.
- Ty będziesz moim zastępcą w religijnych obrządkach - rzekł pan wskazując na niego
palcem.
Między zebranymi przeleciał szmer podziwu. Trudno było po najdłuższych rozmyślaniach i
naradach wybrać na tak wysoki urząd godniejszego kapłana.
Ale Herhor pobladł jeszcze bardziej, a Mefres zacisnął sine usta i przysłonił powiekami
oczy.
W chwilę później nowy faraon zasiadł na tronie, który zamiast nóg miał rzeźbione postacie
książąt i królów dziewięciu narodów.
Niebawem Herhor na złotej tacy podał panu białą i czerwoną koronę otoczoną złotym wężem.
Władca milcząc włożył je na głowę, a obecni upadli na ziemię.
Nie była to jeszcze uroczysta koronacja, tylko objęcie władzy.
Gdy kapłani okadzili faraona i odśpiewali hymn do Ozirisa, aby zlał na niego wszelkie
błogosławieństwa, cywilni i wojskowi dygnitarze zostali dopuszczeni do ucałowania
najniższego stopnia tronu. Potem pan wziął złotą łyżkę i powtarzając modlitwy, które
głośno odmawiał święty Sem, ofiarował kadzidła posągom bogów uszykowanym po obu stronach
jego królewskiej stolicy.
- Co teraz mam robić? - zapytał władca.
- Ukazać się ludowi - odparł Herhor.
Przez złocone, szeroko otwarte drzwi po marmurowych schodach jego świątobliwość wszedł na
taras i podniósłszy ręce zwrócił się kolejno ku czterem okolicom świata. Odezwały się
głosy trąb i ze szczytu pylonów wywieszono chorągwie. Kto był w polu, na dziedzińcu czy
na ulicy -padał na twarz; kij podniesiony nad grzbietem bydlęcia czy niewolnika opuszczał
się bez szkody, a wszyscy przestępcy państwowi, jakich skazano tego dnia, otrzymali
ułaskawienie.
Schodząc z tarasu władca zapytał:
- Czy mam jeszcze co do spełnienia?
- Oczekuje na waszą świątobliwość posiłek i sprawy państwa - odezwał się Herhor.
- Więc mogę odpocząć - rzekł faraon. - Gdzie są zwłoki mego świątobliwego ojca?
- Oddane balsamistom... - szepnął Herhor.
Faraonowi oczy wezbrały łzami i drgnęły usta. Ale pohamował się i milcząc patrzył w
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional