lektory on-line

Faraon - Strona 432

Samentu, gdyby żył?...
- Jestem pewny - odparł energicznie kapłan - że Samentu wszedłby do świątyni Ptah, bogom
spaliłby kadzidło, ale ukarałby zdrajców i morderców...
- A ja powtarzam, że ty jesteś najgorszy zdrajca!... - zawołała królowa.
- Spełniam tylko mój obowiązek - odparł niewzruszony kapłan.
- Zaprawdę, ten człowiek jest uczniem Samentu!... -wtrącił Hiram. - On jeden jasno widzi,
co nam pozostaje do zrobienia...
Wojskowi i cywilni dostojnicy przyznali Hiramowi słuszność, a wielki pisarz dodał:
- Skoro zaczęliśmy walkę z kapłanami, należy jej dokończyć, tym bardziej dziś, gdy mamy
listy dowodzące, że Herhor układa się z Asyryjczykami, co jest wielką zdradą państwa...
- On prowadzi politykę Ramzesa XII - wtrąciła królowa.
- Ależ ja jestem Ramzes XIII!... - już niecierpliwie odpowiedział faraon.
Tutmozis podniósł się z krzesła.
- Panie mój - rzekł - pozwól mi działać. Jest rzeczą bardzo niebezpieczną przeciągać ten
stan niepewności, jaki panuje w rządzie, a byłoby zbrodnią i głupotą nie skorzystać z
okazji. Skoro mówi ten kapłan, że świątynia nie jest broniona, pozwól mi, abym poszedł do
niej z garstką ludzi, których sam wybiorę...
- Ja z tobą - wtrącił Kalipos. - Według mego doświadczenia nieprzyjaciel triumfujący jest
najsłabszy. Jeżeli więc zaraz wpadniemy do świątyni Ptah...
- Nie potrzebujecie wpadać, ale wejść tam jako wykonawcy rozkazów faraona, który poleca
wam uwięzić zdrajców - odezwał się wielki pisarz. - Na to nie potrzeba nawet siły... Ileż
to razy jeden policjant rzuca się na gromadę złodziejów i chwyta, ilu chce...
- Syn mój - odezwała się królowa - ustępuje pod naciskiem waszych rad... Ale on nie chce
gwałtu, zabrania wam...
- Ha, jeżeli tak - odezwał się młody kapłan Seta -więc powiem jego świątobliwości jeszcze
jedną rzecz...
Parę razy odetchnął głęboko, lecz mimo to dokończył stłumionym głosem:
- Na ulicach Memfisu stronnictwo kapłańskie ogłasza, że...
- Źe co?... mów śmiało - wtrącił faraon.
- Źe wasza świątobliwość jesteś obłąkany, że nie masz święceń arcykapłańskich ani nawet
królewskich i że... można złożyć was z tronu...
- Tego właśnie obawiam się - szepnęła królowa.
Faraon zerwał się z fotelu.
- Tutmozisie! - zawołał głosem, w którym było czuć odzyskaną energię. - Bierz wojska, ile
chcesz, idź do świątyni Ptah i -przyprowadź mi Herhora i Mefresa oskarżonych o wielkie
zdrady. Jeżeli usprawiedliwią się, powrócę im moją łaskę; w razie przeciwnym...
- Czy zastanowiłeś się?... - przerwała królowa.
Tym razem oburzony faraon nie odpowiedział jej, a dostojnicy poczęli wołać:
- Śmierć zdrajcom!... Od kiedyż to w Egipcie faraon ma poświęcać wierne sługi dla
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional