lektory on-line

Faraon - Strona 132

Tak urodził się plan prosty i kolosalny, dzięki któremu państwo miało pozyskać ludność,
chłopi pomocników w pracy, a skarb faraona niewyczerpane źródło dochodu.
Książę był zachwycony, choć następnego dnia zbudziła się w nim nowa wątpliwość.
Pentuer z wielkim naciskiem głosił, a jeszcze dawniej Herhor twierdził to samo, że
źródłem nieszczęść Egiptu były -zwycięskie wojny.
Z czego wypadłoby, że za pomocą nowej wojny nie można podźwignąć Egiptu. "Pentuer jest
wielki mędrzec i Herhor wielki mędrzec -myślał książę. - Jeżeli oni uważają wojnę za
szkodliwą, jeżeli tak samo sądzi arcykapłan Mefres i inni kapłani, to może naprawdę wojna
jest rzeczą niebezpieczną?...
I musi nią być, skoro tak utrzymuje tylu ludzi mądrych i świętych."
Książę był głęboko strapiony. Wymyślił prosty sposób podźwignięcia Egiptu, a tymczasem
kapłani utrzymywali, że właśnie to mogłoby do reszty zrujnować Egipt.
Kapłani, ludzie najmędrsi i najświętsi!
Lecz trafił się wypadek, który nieco ochłodził wiarę księcia w prawdomówność kapłanów, a
raczej - rozbudził w nim dawniejszą do nich nieufność.
Raz szedł z jednym lekarzem do biblioteki. Droga wypadała przez ciasny i ciemny korytarz,
z którego następca cofnął się ze wstrętem.
- Nie pójdę tędy!... - rzekł.
- Dlaczego?... - spytał zdziwiony lekarz.
- Czyliż nie pamiętacie, ojcze święty, że na końcu tego korytarza jest loch, w którym
okrutnie zamęczyliście jakiegoś zdrajcę?
- Aha!... - odparł lekarz. - Jest tu loch, do którego przed kazaniem Pentuera wlewaliśmy
roztopioną smołę...
- I zabiliście człowieka...
Lekarz uśmiechnął się. Był to człowiek dobry i wesoły. Toteż widząc oburzenie księcia,
rzekł po pewnym namyśle:
- Tak, nie wolno nikomu zdradzać świętych tajemnic... Rozumie się... Przed każdą większą
uroczystością przypominamy to młodym kandydatom na kapłanów...
Ton jego był tak szczególny, że Ramzes zażądał objaśnień.
- Nie mogę zdradzać tajemnic - odparł lekarz -ale... Ale jeżeli wasza dostojność
przyrzekniesz zachować to przy sobie, opowiem ci historię...
Ramzes przyrzekł, lekarz opowiedział:
- Pewien kapłan egipski, zwiedzając świątynie pogańskiego kraju Aram, przy jednej z nich
spotkał człowieka, który wydał mu się bardzo tłustym i zadowolonym, choć nosił nędzne
szaty.
"Wytłomacz mi - spytał kapłan wesołego biedaka -czym to się dzieje, że choć jesteś ubogi,
jednak ciało twoje wygląda, jakbyś był przełożonym świątyni?"
Zaś ów człowiek obejrzawszy się, czy go kto nie podsłuchuje, odparł:
"Bo ja mam wielce żałosny głos, więc jestem przy tej świątyni męczennikiem. Gdy lud
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional