lektory on-line

Faraon - Strona 124

- Macie słuszność, dostojnicy - zaczął znowu Pentuer. - Ta struga, ze swymi
rozgałęzieniami, jest obrazem Nilu; wąski pasek murawy, obsaczony kamieniami i piaskiem,
to Egipt Górny, a ten trójkąt, poprzecinany żyłkami wody, to wizerunek Egiptu Dolnego,
najobszerniejszej i najbogatszej części państwa.
Otóż w początkach dziewiętnastej dynastii cały Egipt, od katarakt Nilowych do morza,
obejmował pięćset tysięcy miar ziemi. Zaś na każdej miarze ziemi żyło szesnastu ludzi:
mężczyzn, kobiet i dzieci. Lecz przez czterysta lat następnych prawie z każdym pokoleniem
ubywało Egiptowi po kawałku ziemi żyznej...
Mówca dał znak. Kilkunastu młodych kapłanów wybiegło z budynku i poczęli sypać piasek na
rozmaite punkta murawy.
- Za każdym pokoleniem - ciągnął kapłan - ubywało ziemi żyznej, a wąski jej pasek zwężał
się coraz bardziej.
- Dziś - tu podniósł głos - ojczyzna nasza zamiast pięciuset tysięcy miar, posiada tylko
czterysta tysięcy miar... Czyli że przez ciąg panowania dwu dynastii Egipt stracił
ziemię, która wykarmiała blisko dwa miliony ludzi!...
W zgromadzeniu znowu podniósł się szmer zgrozy.
- A wiesz, sługo boży, Ramzesie, gdzie podziały się te pola, na których niegdyś rosła
pszenica i jęczmień albo pasły się stada bydła?... O tym wiesz, że - zasypał je piasek
pustyni. Ale czy mówiono ci: dlaczego tak się stało?... Bo - zabrakło chłopów, którzy za
pomocą wiadra i pługa od świtu do nocy walczyli z pustynią. Nareszcie, czy wiesz,
dlaczego zabrakło tych robotników bożych?... Gdzie oni się podzieli? Co ich wymiotło z
kraju?... Oto - wojny zagraniczne. Nasi rycerze zwyciężali nieprzyjaciół, nasi faraonowie
uwieczniali swoje czcigodne nazwiska aż nad brzegami Eufratu, a nasi chłopi, jak
pociągowe bydło, nosili za nimi żywność, wodę i inne ciężary i po drodze marli tysiącami.
Toteż za te kości, rozrzucone po pustyniach wschodnich, piaski zachodnie pożarły nasze
grunta, i dziś trzeba niezmiernej pracy i wielu pokoleń, ażeby powtórnie wydobyć czarną
ziemię egipską spod mogiły piasków...
- Słuchajcie!... słuchajcie!... - wołał Mefres -jakiś bóg mówi przez usta tego człowieka.
Tak, nasze triumfalne wojny były grobem Egiptu...
Ramzes nie mógł zebrać myśli. Zdawało mu się, że te góry piasku sypią się dziś na jego
głowę.
- Powiedziałem - mówił Pentuer - że potrzeba wielkiej pracy, ażeby odkopać Egipt i wrócić
mu dawne bogactwa, które pożarła wojna. Ale czy my posiadamy siły do wykonania tego
zamiaru?...
Znowu posunął się kilkanaście kroków wzdłuż amfiteatru, a za nim wzruszeni słuchacze. Jak
Egipt Egiptem, jeszcze nikt tak dosadnie nie odmalował klęsk kraju, choć wszyscy
wiedzieli o nich.
- Za czasów dziewiętnastej dynastii Egipt posiadał ośm milionów ludności. Gdyby każdy
ówczesny człowiek, kobieta, starzec i dziecko rzucili na ten oto plac po ziarnie fasoli,
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional