lektory on-line

Faraon - Strona 321

błagając o ratunek.
Jakoż czcigodna pani natychmiast udała się do władcy i upadłszy na twarz prosiła go, aby
ulitował się nad kobietami swego ojca i nie pozwolił im umierać z niedostatku.
Faraon wysłuchał jej ze zmarszczonym czołem i rozkazał naczelnikowi dworu już nie posuwać
dalej oszczędności. Zarazem jednak powiedział najczcigodniejszej pani, że po pogrzebie
ojca kobiety będą usunięte z pałacu i rozesłane po folwarkach.
- Nasz dwór - mówił - kosztuje około trzydziestu tysięcy talentów rocznie, czyli o połowę
więcej aniżeli całe wojsko. Takiej sumy nie mogę wydawać bez zrujnowania siebie i państwa.
- Czyń, jak chcesz - odparła królowa. - Egipt jest twój. Lękam się jednak, że rozpędzeni
ludzie dworscy staną się twymi wrogami.
Na to pan milcząc wziął matkę za rękę, poprowadził ją do okna i wskazał las włóczni
musztrującej się na dziedzińcu piechoty.
Ten czyn faraona wywołał nieoczekiwany skutek. Oczy królowej, przed chwilą zalane łzami,
błysnęły dumą. Nagle pochyliła się i pocałowała syna w rękę mówiąc wzruszonym głosem:
- Zaprawdę, jesteś synem Izydy i Ozirisa i dobrze uczyniłam odstępując cię bogini...
Nareszcie Egipt ma władcę!...
Od tej pory czcigodna pani nigdy i w żadnej sprawie nie wstawiała się do syna. A gdy ją
proszono o protekcję, odpowiadała:
- Jestem sługą jego świątobliwości i radzę wam spełniać rozkazy pana bez oporu. Wszystko
bowiem, co on robi, pochodzi z natchnienia bogów; a któż oprze się bogom?...
Po śniadaniu faraon zajmował się sprawami ministerium wojny i skarbowością, a około
trzeciej po południu, otoczony wielką świtą, wyjeżdżał do wojsk obozujących pod Memfisem
i przypatrywał się musztrze.
Rzeczywiście największe zmiany zaszły w sprawach wojskowych państwa.
W ciągu niespełna dwu miesięcy jego świątobliwość uformował pięć nowych pułków, a raczej
- wskrzesił te, które zwinięto za poprzedniego panowania. Usunął oficerów oddających się
pijaństwu i kosterstwu tudzież takich, którzy udręczali żołnierzy.
Do biur ministerium wojny, gdzie pracowali sami kapłani, wprowadził swoich
najzdolniejszych adiutantów, którzy bardzo prędko opanowali ważne dokumenta dotyczące
armii. Kazał zrobić spis wszystkich mężczyzn w państwie, którzy należeli do stanu
wojskowego, lecz od kilkunastu lat nie spełniali żadnych obowiązków, tylko gospodarowali.
Otworzył dwie nowe szkoły oficerskie dla dzieci od dwunastu lat i odnowił już zaniedbany
zwyczaj, by młodzież wojskowa dopiero po odbyciu trzygodzinnego marszu w liniach i
kolumnach otrzymywała śniadanie.
Wreszcie żadnemu oddziałowi wojska nie wolno było mieszkać po wsiach, ale w koszarach lub
obozie. Każdy pułk miał wyznaczony plac na ćwiczenia, na którym po całych dniach rzucano
kamienie z procy lub strzelano z łuku do tarcz, odległych o sto do dwustu kroków.
Wyszło też polecenie do rodzin stanu wojskowego, aby mężczyźni ich wprawiali się w
rzucanie pocisków, pod kierunkiem oficerów i dziesiętników armii regularnej. Rozkaz
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional