lektory on-line

Faraon - Strona 335

Rabsun położył na stopniach tronu tacę z papirusem, gdzie Fenicjanie zobowiązali się dać
dla wojska wszelkich rzeczy potrzebnych za dwa tysiące talentów.
Był to dar zacny: wszystko bowiem, co ofiarowali Fenicjanie, przedstawiało sumę trzech
tysięcy talentów.
Pan odpowiedział wiernym kupcom bardzo łaskawie, obiecując im swoją opiekę. Pożegnali go
uszczęśliwieni.
Ramzes XIII odetchnął: bankructwo skarbu, a więc i konieczność użycia gwałtownych środków
przeciw kapłanom odsunęła się na dalsze dziesięć dni.
Wieczorem, znowu pod opieką Tutmozisa, stanął w gabinecie jego świątobliwości dostojny
Hiram. Tym razem nie skarżył się na zmęczenie, ale upadł na twarz i jękliwym głosem
przeklinał głupiego Dagona.
- Dowiedziałem się - mówił - że ten parch śmiał przypominać waszej świątobliwości naszą
umowę o kanał do Morza Czerwonego... Niech on zmarnieje!... niech jego trąd stoczy!...
niech jego dzieci zostaną świnopasami, a wnuki Źydami...
Ty zaś, władco, tylko rozkazuj, a ile ma bogactw Fenicja, wszystkie złoży u stóp twoich
bez żadnego kwitu i traktatu... Czy to my Asyryjczycy albo... kapłani - dodał szeptem -
ażeby nie wystarczało nam jedno słowo tak potężnego mocarza?...
- A gdybym ja, Hiramie, naprawdę zażądał wielkiej sumy? - spytał faraon.
- Jakiej?...
- Na przykład... Trzydziestu tysięcy talentów...
- Czy natychmiast?
- Nie, w ciągu roku.
- Będzie ją miał wasza świątobliwość - odpowiedział bez namysłu Hiram.
Pan zdumiał się tej hojności.
- No, ale muszę wam dać zastaw...
- To tylko dla formy - odparł Fenicjanin - da nam wasza świątobliwość na zastaw kopalnie,
ażeby nie obudzić podejrzeń kapłanów... Gdyby nie to, Fenicja cała odda się wam bez
zastawów i kwitów...
- A kanał?... Czy mam zaraz traktat podpisać? -spytał faraon.
- Wcale nie. Wasza świątobliwość zawrze z nami traktat, kiedy sam zechce...
Ramzesowi zdawało się, że jest podniesiony w górę. W tej chwili dopiero poznał słodycz
królewskiej władzy, i to - dzięki Fenicjanom!
- Hiramie! - rzekł, już nie panując nad sobą. - Dziś daję wam, Fenicjanom, pozwolenie na
budowę kanału, który połączy Morze Śródziemne z Czerwonym...
Starzec upadł do nóg faraona.
- Jesteś największym królem, jakiego widziano na ziemi! - zawołał.
- Do czasu nie wolno ci mówić o tym nikomu, bo wrogowie mojej sławy czuwają. Abyś jednak
miał pewność, daję ci ten oto mój pierścień królewski...
Zdjął z palca pierścień ozdobiony czarodziejskim kamieniem, na którym było wyryte imię
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional