lektury on-line

Kategorie

Lektury › Iliada - Homer › Strona 128

Iliada - Homer - Strona 128

Jako wzdłuż pola grobla, gdy się wody wzbiorą,
Niezwyciężoną rzekom staje się zaporą,
Nąjbystrzejsze ich wały nazad wraca w łoże,
I grzbietu jej pęd wody przełamać nie może:
Tak Ajasowie Trojan z tyłu odpierali. Ci przecież nie przestają nacierać zuchwali,
Zagrzani przez Hektora i przez Ajnejasza. A jak szpaki lub sójki wrzaskliwe zastrasza
Jastrząb, którego drobne ptaki są zdobyczą
Pierzchając w różne strony, przeraźliwie krzyczą;
Tak na ich widok reszta Greków się rozbiega,
A ostry wrzask po całym polu się rozlega. Wielu Grekom w rów wpadły zbroje w tej gonitwie;
Lecz nie tu jeszcze koniec tej upartej bitwie.

Księga XVIII
Źródło tekstu: Wolne Lektury, tłumaczenie: Franciszek Ksawery Dmochowski.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia