lektury on-line

Kategorie

Lektury › Iliada - Homer › Strona 111

Iliada - Homer - Strona 111

W tym przekonaniu wszystkie swe siły wywarli,
Jedni, by zwyciężyli, drudzy, by odparli. Hektor chwycił za okręt, co wiosły licznemi
Protezylaja stawił na trojańskiej ziemi,
Ale go nie powrócił: zginął z wziętej rany,
O jego walczą okręt Greki i Trojany. Nikt tu strzał, nikt oszczepów dalekich nie ciska,
Obie, równo zajadłe, strony walczą z bliska. Okrutna rzeź: ten kole, ten rąbie, ten siecze,
Błyszczą w rękach dzidy, siekiery i miecze,
Powietrze od orężów tłukących się chrzęści,
Z rąk, z ramion lecą miecze strzaskane na części,
Podruzgotanych zbroi pełno na równinie,
Ziemia cała zbroczona krwi potokiem płynie. Hektor jak chwycił okręt, tak się ciągle trzyma,
Z zapalonymi na swych wołając oczyma:
— «Nieś pochodnie, następuj śmiało, mężna młodzi! Dzień ten dziesięcioletnie klęski nam nagrodzi. Weźniemy flotę, całkiem wyrżniemy lud grecki. Bez woli bogów przyszedł ten naród zbójecki. Gnuśność starych zrobiła, że się Grek ocalił,
Ja bym był dawno natarł, ich zbił, flotę spalił,
Lecz mnie wstrzymała starców rada zbyt ostrożna. Dziś wszystkich błędów naszych powetować można,
Bo Zeus nam łaskawej udziela opieki». Rzekł; oni z nową mocą natarli na Greki. Na Ajasa tysiączne zwrócone pociski;
Już on zaczął rozumieć, że jest śmierci bliski. Schodzi z wierzchu na ławę przed licznymi groty,
Tam staje, pilnie Trojan zważając obroty:
Ktokolwiek z ogniem bieży, dzidą go oddala,
A Greków nieustannym głosem tak zapala:
— «Przyjaciele! Narodzie bogu wojny miły! Nie ustawajcie w męstwie, zbierzcie wszystkie siły! Czyż my to posiłkowe w tyle wojska mamy? Czyż nas nowe zasłonią mury, nowe bramy? Jestże w bliskości miasto, które by nas trudem
Osłabionych schroniło? Świeżym wsparło ludem? Tu jesteśmy, daleko od ojczystych brzegów,
Od morza i trojańskich ściśnieni szeregów
Nie gnuśność, dzielne tylko ocali nas ramię»! Rzekł; jak wściekły uderza, zabija i łamie. Kto od Hektora pięknym zapałem natchnięty,
Z ogniem w ręku zuchwale bieżał na okręty,
Na tego się okrutnym Ajas ciosem srożył:
Tak dwunastu rycerzy przed flotą położył.

Księga XVI
Źródło tekstu: Wolne Lektury, tłumaczenie: Franciszek Ksawery Dmochowski.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia