Molière
Świętoszek
Tartuffe
Komedia w pięciu aktach wierszem
tłum. Kazimierz Zalewski
Osoby
* Pani Pernelle
* Orgon — jej syn
* Elmira — żona Orgona
* Damis, Marianna — dzieci Orgona
* Walery
* Kleant — szwagier Orgona
* Tartuffe
* Doryna — garderobiana Marianny
* Loyal — sługa sądowy
* Urzędnik
* Flipote — służąca pani Pernelle
Rzecz dzieje się w Paryżu, w domu Orgona, 1667 r.
AKT PIERWSZY
SCENA I
/ Pani Pernelle, Elmira, Marianna, Kleant, Damis, Doryna, Flipote /
P. PERNELLE
Chodź, Flipoto, dość mam już niemiłych mi osób.
ELMIRA
Biegniesz pani tak prędko, że zdążyć nie sposób.
P. PERNELLE
Zostań, moja synowo, skróć sobie tę drogę,
Bez takich ceregieli ja się obyć mogę.
ELMIRA
Czcić panią, to powinność i chęć nasza szczera;
Lecz dlaczego się pani tak prędko wybiera?
P. PERNELLE
Bo nie mogę już patrzeć na nieład w tym domu,
Gdzie, aby mnie dogodzić, nie przeszło nikomu
Przez głowę. Każdy by się nieporządkiem zrażał!
Na to com ja mówiła nikt tu nie uważał;
Nikogo nie szanują, naraz mówi wielu,
Jednym słowem, porządek, jak w wieży Babelu.
DORYNA
Gdy…
P. PERNELLE
Tyś jest pokojówka niezbyt w pracy prędka;
Lecz za to mocna w gębie i impertynentka;
O wszystkim umiesz gadać, kłócisz się zażarcie.
DAMIS
Lecz…
P. PERNELLE
Ty bo jesteś głupiec, mówię to otwarcie
Jako babka, mój wnuku; to jest moje zdanie.
Mówiłam twemu ojcu, że nie będzie w stanie
Dochować się niczego z ciebie: jesteś trzpiotem,
Nicponiem. Sam w przyszłości przekonasz się o tem.
MARIANNA
Sądzę…
P. PERNELLE
Ty jego siostra, udajesz skromniutką,
Potulną, taką grzeczną, usłużną, milutką,
Lecz wiesz, że cicha woda, to mówią, rwie brzegi,
Wiem ja, jak trzeba sądzić te twoje wybiegi.
ELWIRA
Jednak…
P. PERNELLE
Moja synowo, przepraszam cię bardzo,
Ale chociaż w tym domu moim zdaniem gardzą,
Muszę powiedzieć, że ty, zamiast do ostatka
Dawać im dobry przykład z siebie, jak ich matka
Nieboszka, rozrzutnicą jesteś i co rani
Moje serce, ubierasz się jak wielka pani.
Gdy mężowi się tylko chce podobać żona,
Nie chodzi jak księżniczka świetnie wystrojona.
KLEANT
Ależ pani, wszak także winnaś mieć w rachubie…
P. PERNELLE
Pana, jako jej brata, oceniam i lubię,
Ale jej mąż, a mój syn, zrobiłby rozumnie,
Gdyby powiedział panu: przestań bywać u mnie.
Zdania, które pan ciągle wygłaszać się trudzi,
Wstręt tylko sprawiać mogą u poczciwych ludzi.
Że nazbyt szczerą jestem, może mi pan powie,
Lecz u mnie prosto z mostu, co w myśli, to w mowie.
DAMIS
Tartuffe babuni, który pragnie jak najszczerzéj…
P. PERNELLE
To zacny człowiek, jego rad słuchać należy
I najbardziej mnie złości, jeszcze do tej pory,
By taki jak ty wariat śmiał z nim wodzić spory.
DAMIS
Więc ja się może wcale nie będę opierał,
By ten bałwan tyranię nade mną wywierał.
Tu rozrywki nie szukaj, nie myśl o zabawie,
Chyba, że ten pan na nią zezwoli łaskawie.
DORYNA
Źródło tekstu: Wolne Lektury, tłumaczenie: Kazimierz Zalewski.