lektury on-line

Kategorie

Świętoszek - Molière - Strona 32

Przyznaję, że gwałtowność moja była zdrożna,
Ale czyż z takim łotrem powstrzymać się można?

KLEANT

Pragnąłbym wyszukania jakiegoś sposobu
Aby chociaż pozornie, pogodzić was obu.

ELMIRA

Gdyby mi była znana, jak dziś sprawa cała
Nigdy bym była do niej powodów nie dała
I przez…

ORGON
/ do Doryny spostrzegając wchodzącego Loyala /

Co chce ten człowiek? niech ci prędko powie,
Także mi odwiedziny teraz siedzą w głowie.

SCENA IV
/ Poprzedni i Loyal /
LOYAL
/ do Doryny w głębi sceny /

Dzień dobry, droga siostro! zrób to z łaski swojéj,
Abym mógł mówić z panem.

DORYNA

Zajęty tam stoi
I wątpię, aby teraz chciał przyjmować gości.

LOYAL

Moje przybycie pewno nie zrobi przykrości,
Przeciwnie, sądzę, że mu powinno być miłem.
Z bardzo dobrą dla niego nowiną przybyłem.

DORYNA
Pańskie nazwisko?
LOYAL

Niech mu panienka doniesie,
Żem od pana Tartuffe’a przybył w interesie.

DORYNA
/ do Orgona /

To jakiś człowiek, który mówi dość łaskawie,
Że od pana Tartuffe’a przyszedł w jakiejś sprawie,
Która pana ucieszy.

KLEANT
/ do Orgona /

Jestem tego zdania
Ażebyś go wysłuchał, jakie ma żądania.

ORGON
/ do Kleanta /

A jeśli ten jegomość przyszedł tu w zamiarze
Zgodzenia nas, jakież mu uczucia okażę?

KLEANT

Powstrzymaj rozdrażnienie, to będzie najlepiéj,
Jeśli się w zgodny sposób od ciebie odczepi.

LOYAL
/ do Orgona /

Witam pana. Niech niebo twoich wrogów skruszy,
A panu niech tak sprzyja, jak ja pragnę z duszy.

ORGON
/ po cichu, do Kleanta /

Ten wstęp naszej rozmowy dość się dobrze składa
I pojednawcze chęci zda się zapowiada.

LOYAL

Pański dom cały również w sercu noszę długo,
Bo ja ojca pańskiego jeszcze byłem sługą.

ORGON

Daruj pan, lecz doprawdy serce mi się ściska,
Żem nie znał pana dotąd i nie wiem nazwiska.

LOYAL

Moje nazwisko Loyal, z Normandii ród wiodę,
Jestem woźnym od rózgi na zawistnych szkodę;
Od lat czterdziestu urząd ten w mym ręku kwitnie,
Spełniam go z woli nieba ze wszech miar zaszczytnie
I przychodzę tu właśnie z urzędu i stanu
Mojego, pewien nakaz zapowiedzieć panu.

ORGON
Jak to! pan tu…
LOYAL

Nie unoś się, łaskawy panie,
To tylko prosty nakaz, zwyczajne wezwanie:
Abyś ten dom opuścił wraz z domownikami,
Rodziną, służącymi, wyniósł się z meblami
Bez zwłoki, by właściciel mógł go zająć prawy.

ORGON
Mam stąd wyjść, wynosić się!
LOYAL

Jeśli pan łaskawy.
Dom ten, jak pan wiesz zresztą, właściciela zmienia,
Zacny pan Tartuffe jest nim dziś bez zaprzeczenia,
Jak i całych dóbr pańskich; a to w tym sposobie,
Jak opiewa umowa, którą mam przy sobie.
Jej forma już wyłącza nawet myśl o sporze.

DAMIS
To zuchwalstwo, z jakim nic zrównać się nie może.
LOYAL
/ do Damisa /
Ja z panem nie mam sprawy.
/ pokazując Orgona /

A zaś pana cenię,
Bo rozum i łagodne ma usposobienie;
Pojęcia obowiązków dał tutaj dowody,
Sprawiedliwości żadnej nie czyniąc przeszkody.

ORGON
Lecz…
LOYAL
Kategorie: Barok · Szkoła średnia
Źródło tekstu: Wolne Lektury, tłumaczenie: Kazimierz Zalewski.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia