PANI DOBRÓJSKA
Ja nie wierzyłam.
RADOST
Ściągać takich gości?
PANI DOBRÓJSKA
Nic się nie stało.
RADOST
Przestał już być trzpiotem,
A został kłamcą.
PANI DOBRÓJSKA
Przebacz…
RADOST
O to, właśnie!
ANIELA
/ na stronie /
Trzymaj go, mamo!
RADOST
/ chcąc iść ku drzwiom Gustawa /
Zaraz rzecz wyjaśnię.
PANI DOBRÓJSKA
Czekaj.
RADOST
Puść pani!
ANIELA
/ na stronie /
Nie puszczaj.
RADOST
/ ku drzwiom /
Gustawie!
wyciągając rękę — do Pani Dobrójskiej
Za pozwoleniem!
/ Idzie do drzwi. /
ANIELA
Dla Boga!
RADOST
No proszę!
Jeszcze gdzieś poszedł.
/ Patrzy przez dziurkę. /
PANI DOBRÓJSKA
Słuchaj mnie łaskawie,
Trzeba się trochę porozumieć wprzódy.
RADOST
Co porozumieć? — tu jasne dowody.
PANI DOBRÓJSKA
Zbyt się unosisz.
RADOST
Ja się nie unoszę.
ANIELA
/ na stronie /
Nie wierz mu, mamo.
PANI DOBRÓJSKA
Któż jest ta Aniela?
RADOST
Ach, żadnej w świecie nie znam i nie znałem,
Oprócz tej jednej.
PANI DOBRÓJSKA
Któż ojciec Anieli?
RADOST
Mogęż ja wiedzieć, czy w życiu mem całem
Widziałem kogo, co tak córkę zowie?
PANI DOBRÓJSKA
Z którym cię sprawa odwieczna rozdziela.
RADOST
Ja nie mam sprawy, z nikim mnie nie dzieli.
ANIELA
/ na stronie do matki /
Nie chce się przyznać.
RADOST
Co to w tamtej głowie!
PANI DOBRÓJSKA
Swój pojedynek wspomnisz sobie przecie?
RADOST
Mój poje…
biorąc się za głowę
Gwałtu! Co ten hultaj plecie!
PANI DOBRÓJSKA
Tylko spokojnie.
RADOST
Moja mościa pani!
Z oczu widziałem, przeczułem przez skórę,
Że coś napłatał, nabroił bez miary,
żałośnie
I co najbardziej serce moje rani,
Iż nikt zapewne nie da temu wiary,
Że mu dziś burę sypałem za burę.
płaczliwie
I cóż mam robić?… ale wiem, co zrobię:
Jeszcze ostatnią chcę mu dać przestrogę.
/ Wychodzi prędko. /
ANIELA
Ach, biegaj, mamo, trzymaj go przy sobie.
PANI DOBRÓJSKA
Biegnę.
ANIELA
Ach, prędzej.
PANI DOBRÓJSKA
/ biegnąc /
Już prędzej nie mogę.
SCENA VI
/ Aniela, Gustaw w głębi /
ANIELA
/ nie widząc Gustawa /
Radost porywczy, ale dobry w duszy,
Prośbami, łzami na końcu się wzruszy —
Przebaczy — Gustaw odjedzie — a dalej?
Ja płakać będę, on się nie użali,
Zapomni.
GUSTAW
Nigdy.
ANIELA
Ach!
GUSTAW
Nie, nie zapomnę;
Naszego związku ogniwa niezłomne.
ANIELA
Uchodź.
GUSTAW
Uchodzić?
ANIELA
Stryj grozi, złorzeczy.
GUSTAW
Da się przeprosić.
ANIELA
Lecz wszystkiemu przeczy.
GUSTAW
Bo trzpiot.
ANIELA
Trzpiot?
GUSTAW
/ kiwając głową /
Oho!
ANIELA
/ z westchnieniem /
Jam mu już wierzyła!
GUSTAW
Ze strachem pewnie.
ANIELA
/ naiwnie /
Owszem.
Źródło tekstu: Wolne Lektury.