Hm! panna Klara walczy duszą męską,
I zapał, który jej rumieniec wznosi,
Czas amazonek przed oczy nam stawia.
KLARA
/ z zapałem /
Zapał — jest zapał — ja wiem, co objawia…
I powiem, powiem, sto razy powtórzę:
Iż moja dusza znieść mężczyzn nie może!
Nienawidzić ich moje przedsięwzięcie —
Dwakroć przysięgłam i dochowam święcie.
/ Odchodzi. /
SCENA V
/ Aniela, Gustaw. /
GUSTAW
/ jakby do Klary /
Dochowam, tak, tak, będziemy widzieli.
Nienawiść! wszystkim i święcie przyrzeka.
do Anieli
O, nie, tych myśli Aniela nie dzieli.
Bóg to karzący za ciężkie przewiny,
Nienawiść w sercu zaszczepił człowieka;
A twoja dusza z jakiejże przyczyny
Mogłaby ściągnąć cząstkę takiej kary?
Powiedz mi raczej, iż nie dajesz wiary,
Że miłość istnie, że może być szczera,
Dosyć w tym złego już na ciebie czeka.
Ach, niedowiarstwo są to ostre ciernie;
Z wolna je w bukiet doświadczenie zbiera,
By go starości w końcu oddać wiernie!
Lecz czysta ufność, to młodości kwiecie!
ANIELA
Co wcześniej, później, wiatr postrąca przecie.
GUSTAW
Tak, później trochę wietrzyk kwiat pozgania,
A owoc wzrośnie — koniec porównania.
zbliżając krzesło i siadając, po krótkim milczeniu
Nie zasłużyłem na nienawiść wcale,
Lecz na gniew bardzo.
ANIELA
/ bardzo obojętnie przez całą scenę, robotą zajęta /
Nie na mój.
GUSTAW
Twój, pani.
ANIELA
Nic nie wiem.
GUSTAW
O, wiesz — lecz przebacz wspaniale
Temu, co szczerze własną płochość gani.
ANIELA
Czemuż z tym do mnie?
GUSTAW
Ach, jakież pytanie!
O czyjeż więcej mogę ja dbać zdanie?
Zbłądziłem.
ANIELA
Czy tak?
GUSTAW
Wyznaję.
ANIELA
/ zawsze obojętnie /
Więc wierzę.
GUSTAW
/ zbliżając się /
Przebacz.
ANIELA
Niech i tak będzie.
GUSTAW
/ całując w rękę /
Szczerze.
ANIELA
Szczerze.
GUSTAW
W nowej więc odtąd postąpię kolei,
Ale tymczasem niech dobroć Anieli
Za gwiazdę szczęścia nadzieję udzieli.
ANIELA
Żadnej nie czynię.
GUSTAW
/ prosząc /
Nadzieję nadziei.
ANIELA
Nie czynię żadnej.
GUSTAW
/ odsuwając się z krzesłem /
To za ostro było;
po krótkim milczeniu
Jestże wiadomy zamiar mego stryja?
ANIELA
Jest.
GUSTAW
I że temu matka pani sprzyja?
ANIELA
Wiem.
GUSTAW
I to wszystkim najdroższe życzenie
Piękna Aniela nie spełni?
ANIELA
Nie.
GUSTAW
/ zrywając się /
Nie?
ANIELA
/ obojętnie /
Nie.
GUSTAW
/ ironicznie /
Dość krótko.
ANIELA
Ale otwarcie.
GUSTAW
Aż miło.
przeszedłszy się, opiera się o poręcz krzesła, na którym siedział
Czy w rzeczy śluby?…
ANIELA
Ja nic nie wiem o tem.
GUSTAW
Nie chcesz iść za mąż?
ANIELA
Teraz nie.
GUSTAW
Lecz potem?
ANIELA
Któż przyszłość zgadnie?
GUSTAW
/ chodząc, z zapałem /
Źródło tekstu: Wolne Lektury.