lektury on-line

Kategorie

Śluby panieńskie - Aleksander Fredro - Strona 35

Nie mogę z nim rozmawiać po takiej usłudze.
do Radosta
Zaraz mu służyć będę.

/ Odchodzi. /
RADOST
/ do Klary się zbliżając /
Ja się tu nie znudzę.
SCENA VIII
/ Klara, Radost. /
RADOST
/ po krótkim milczeniu /
Cóż tam tak myślisz? O mężczyzn zagubie?
KLARA

Myślałam właśnie, co wyjawić lubię:
Że, gdybym kiedy była przymuszoną,
Mimo mej woli zostać czyją żoną,
Świat biedniejszego nie miałby człowieka!

RADOST
Ej, do kaduka! I cóż to go czeka?
KLARA
Same zabawy, gry, uczty i bale.
RADOST

No, to nic złego, będziesz się bawiła;
Owszem, wesołość ja sam zawsze chwalę.

KLARA
To nie chcę zabaw.
RADOST
I spokojność miła.
KLARA
Strwonię majątek.
RADOST
Jak mąż nim obdarzy.
KLARA
Wydrę, a stracę.
RADOST
Zwycięży mocniejszy.
KLARA
Stroić się będę.
RADOST
Strój zawsze do twarzy.
KLARA
To nie chcę strojów.
RADOST
To wydatek mniejszy.
KLARA
/ z zapałem szybko /

Ależ ja zawsze na przekór mu zrobię;
On tak, a ja tak — on sobie, ja sobie —
Mąż śpi, ja gadam — mąż gada, ja ziewam —
Wzdycham, gdy wesół, kiedy smutny, śpiewam,
Trącam, gdy pisze, a krzyczę, gdy czyta;
Mąż tak, a ja siak — ząb za ząb — i kwita!
przypominając sobie
A ma podagrę, depcę mu po nodze.

RADOST
/ usuwając nogę /

Ej, do kaduka! Nie stanę na drodze.
Lecz taką rzeczą grzesznik to nie lada,
Co dla pokuty zechce cię za żonę.
Chyba by znowu, jak tamten powiada,
To szczęście dla mnie było przeznaczone.

/ Śmieje się. /
KLARA
Otóż go macie.
RADOST

Gdyż ja się nie boję;
Słowom nie wierzę, a znam serce twoje.

/ Chce wziąć ją za rękę, którą Klara wyrywa. /
KLARA

Ja nie chcę, nie chcę.
w płacz
Cóż będę robiła!

RADOST
Nie bądźże dzieckiem.
KLARA
Obym jeszcze była!
RADOST
Patrz na mnie…
KLARA
/ odwracając się /
Znam, znam…
RADOST
/ obracając się wkoło /

Na pana młodego
Czy się przydaję? Co?
podskakując
hulać po ślubie!
śmieje się — serio
Wszak ci to żarty.

KLARA
Ja żartów nie lubię.
RADOST

No, nie płacz, nie płacz, nic nie będzie z tego,
Nic, a na dowód przyślę ci Albina.
odchodząc, ze śmiechem
To śmieszna sprawa i dziwna dziewczyna!

KLARA
/ sama /

Tak, żarty, żarty, nie ma ich w tym względzie;
Jak się ożeni, to żartów nie będzie.

SCENA IX
/ Klara, Aniela. /
ANIELA
/ zamyślona /
Klaro!
KLARA
/ po krótkim milczeniu /
Anielo!
ANIELA
Wiesz ty?
KLARA
Co?
ANIELA

Ja mniemam,
Że ta Aniela jest bardzo szczęśliwa.

KLARA

Daj mi tam pokój! Teraz czasu nie mam.
Niech sobie szczęścia ile chce, używa.

ANIELA
Tak być kochaną!
KLARA
/ ironicznie /
Jak Gustaw powiada.
ANIELA
Cóż by mu z kłamstwa?
KLARA
Co? Pochlebia dumie.
ANIELA
Ach, kto być wdzięcznym, ten i kochać umie!
KLARA
Ty go nie słuchaj, taka moja rada.
ANIELA
Źródło tekstu: Wolne Lektury.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia