GUSTAW
Co ci do tego — na, masz: zawiąż prawą.
podaje lewą rękę i zaczyna chodzić — do siebie
Pierwszy raz kocham.
JAN
Ależ panie…
GUSTAW
/ wciąż chodząc /
No, a żwawo!
do siebie
Inna to miłość.
JAN
To ta sama.
GUSTAW
Kłamiesz.
JAN
Lewa.
GUSTAW
/ podając prawą rękę /
A, ręka — no — jakże powoli.
zaczyna chodzić i ciągnie za sobą opierającego się gwałtem Jana — do siebie
Będę kochany… Aj, rękę mi złamiesz!
JAN
A którą, panie?
GUSTAW
Puść już, do kaduka!
JAN
Wiązać nie sztuka.
GUSTAW
Ale milczeć sztuka.
SCENA II
/ Gustaw, Albin. /
/ Jan na znak Gustawa odchodzi. /
GUSTAW
/ na stronie /
Już czuję wilgoć, zbliża się fontanna;
do Albina
Albinie smętny! jak rosa poranna,
Tak mgła z łez twoich napełnia dom cały.
ALBIN
A jednak mojej nie zmiękczyły skały!
GUSTAW
Nim się więc staną saletrzanym kwasem,
Inny ci sposób poradzę tymczasem.
ALBIN
Poradź mi, poradź, a lepiej niż rano.
GUSTAW
Źle żem poradził?
ALBIN
Bóg to będzie sądzić.
GUSTAW
Cóż ci się stało?
ALBIN
Drzwi mi pokazano.
Radź mi więc, radź, tylko mi nie każ rządzić.
GUSTAW
Pierwej pocieszę.
ALBIN
Mnie? Pocieszyć?! Nieba!
GUSTAW
Klara cię kocha.
ALBIN
Zbyt bolesne żarty.
GUSTAW
Ręczę.
ALBIN
Nie wierzę.
GUSTAW
Przysięgać ci trzeba.
ALBIN
Jak wiesz?
GUSTAW
/ udając urażonego /
Cóż to jest? Chcesz, nie wierz, uparty,
Ale nie żądaj, bym zdradził zwierzenie.
ALBIN
/ rzucając mu się na szyję /
Ach, ach! Gustawie! słów nie mam… łzy moje…
GUSTAW
/ głaszcząc /
Cyt, cyt, Albinie.
ALBIN
Kocha mnie.
GUSTAW
Szalenie!
ALBIN
Cóż teraz będzie?
GUSTAW
Albina ożenię.
ALBIN
Mnie? Mnie? Z nią? — z Klarą?
GUSTAW
Ale jak nastroję,
Tak ty grać będziesz — przyrzekasz mi święcie?
ALBIN
Dobrze, cóż zrobić?
GUSTAW
Zwalić przedsięwzięcie,
Które twych nieszczęść przyczyną się stało,
A potem zmusić, by prawdę wyrzekła.
ALBIN
Szczęścia za wiele!
GUSTAW
Trzebaż ci tak mało?
ALBIN
Z nią?! wielkie nieba!
GUSTAW
Nudnyś, wielkie piekła!
ALBIN
Cóż chcesz?
GUSTAW
Słuchaj mnie.
ALBIN
Słucham…
GUSTAW
Daj jej uczuć,
Że inną kochasz.
ALBIN
Przebóg! Nie kończ, ginę.
GUSTAW
/ namawiając /
Czas jakiś!
ALBIN
Nigdy!
GUSTAW
Dzień.
ALBIN
Nie chcę.
GUSTAW
Godzinę.
ALBIN
Wprzód umrę.
GUSTAW
/ zniecierpliwiony /
Mrzyj więc.
ALBIN
Nie zmienię mych uczuć.
GUSTAW
No, to udawaj, żeś je zgasił w sobie.
ALBIN
Nie mogę.
GUSTAW
Nareszcie, że kochasz nie tyle.
ALBIN
Udawać?
GUSTAW
/ prosząc /
Trochę.
ALBIN
Źródło tekstu: Wolne Lektury.