Niech żyje — niech żyje! —
GŁOS JEDEN
Nie pozwalam. —
INNE GŁOSY
Precz — precz — za drzwi! — Niech żyje Henryk! —
MĄŻ
Jeśli kto ma co do zarzucenia mnie, niechaj wystąpi, wśród tłumu się nie kryje. —
/ Chwila milczenia. /
Ojcze, szablę tę biorę i niech mi Bóg zrządzi zgon prędki, za wczesny, jeśli nią ocalić was nie zdołam. —
CHÓR KAPŁANÓW
Daj mu siłę — daj mu Ducha Świętego, Panie! — Od nieprzyjaciół wyratuj nas, Panie!
MĄŻ
Teraz przysięgnijcie wszyscy, że chcecie bronić wiary i czci przodków waszych — że głód i pragnienie umorzy was do śmierci, ale nie do hańby — nie do poddania się — nie do ustąpienia choćby jednego z praw Boga waszego lub waszych. —
GŁOSY
Przysięgamy. —
/ Arcybiskup klęka i krzyż wznosi. Wszyscy klękają. /
CHÓR
Krzywoprzysięzca gniewem Twoim niech obarczon będzie! — Bojaźliwy gniewem Twoim niech obarczon będzie! — Zdrajca gniewem Twoim niech obarczon będzie! —
GŁOSY
Przysięgamy. —
MĄŻ
/ dobywa miecza /
Teraz obiecuję wam sławę — u Boga wyproście zwycięstwo. —
/ otoczony tłumem wychodzi /
*
/ Jeden z dziedzińców Świętej Trójcy. — Mąż — Hrabiowie — Barony — Książęta — księża — szlachta. /
HRABIA
/ na stronę odprowadza Męża /
Jakże — wszystko stracone? —
MĄŻ
Nie wszystko — chyba że wam serca zabraknie przed czasem. —
HRABIA
Przed jakim czasem?
MĄŻ
Przed śmiercią. —
BARON
/ odprowadza go w inszą stronę /
Hrabio, podobno widziałeś się z tym okropnym człowiekiem. — Będzież on miał litości choć trochę nad nami, kiedy się dostaniem w ręce jego? —
MĄŻ
Zaprawdę ci mówię, że o takiej litości żaden z ojców twoich nie słyszał — zowie się szubienica. —
BARON
Trza się bronić jak można. —
MĄŻ
Co Książę mówi? —
KSIĄŻĘ
Parę słów na boku. —
/ odchodzi z nim /
To wszystko dobre jest dla gminu, ale między nami oczywistym jest, że się oprzeć nie zdołamy. —
MĄŻ
Cóż więc pozostaje? —
KSIĄŻĘ
Obrano cię wodzem, a zatem do ciebie należy rozpocząć układy. —
MĄŻ
Ciszej — ciszej! —
KSIĄŻĘ
Dlaczego? —
MĄŻ
Boś, Mości Książę, już na śmierć zasłużył. —
/ odwraca się do tłumu /
Kto wspomni o poddaniu się, ten śmiercią karanym będzie. —
BARON, HRABIA, KSIĄŻĘ
/ razem /
Kto wspomni o poddaniu się, ten śmiercią karanym będzie. —
WSZYSCY
Śmiercią — śmiercią — vivat!
/ Wychodzą. /
*
/ Krużganek na szczycie wieży. — Mąż, — Jakub. /
MĄŻ
Gdzie syn mój?
JAKUB
W wieży północnej usiadł na progu starego więzienia i śpiewa proroctwa. —
MĄŻ
Najmocniej osadź basztę Eleonory — sam nie ruszaj się stamtąd i co kilka minut patrzaj lunetą na obóz buntowników. —
JAKUB
Warto by, tak mi Panie Boże dopomóż, dla zachęty rozdać naszym po szklance wódki. —
MĄŻ
Jeśli potrzeba, każ otworzyć nawet piwnice naszych hrabiów i książąt. —
/ Jakub wychodzi. — Mąż wchodzi kilkoma schodami wyżej, pod sam sztandar, na płaski taras. — /
Całym wzrokiem oczu moich, całą nienawiścią serca obejmuję was, wrogi. — Teraz już nie marnym głosem, nie mdłym natchnieniem będę walczył z wami, ale żelazem i ludźmi, którzy mnie się poddali. —
Źródło tekstu: Wolne Lektury.