lektury on-line

Kategorie

Makbet - William Shakespeare - Strona 30

O biedna kraina!
Sama własnego lęka się widoku!
Ona nie matką, lecz grobem jest naszym;
Tam się uśmiecha tylko, kto nic nie wie;
Choć wszędzie jęki, krzyki, wszędzie łkania,
Nikt przecie na nie baczności nie daje;
Gwałtowna rozpacz rzeczą tam powszednią;
Dzwon śmierć ogłasza, czyją? nikt nie spyta;
Żywot uczciwych prędzej tam marnieje,
Niż kwiat przypięty do ich kapelusza
Uschnie lub zwiędnie.

MAKDUF

Jak opis dokładny,
I jak prawdziwy!

MALKOLM
Jaki żal najnowszy?
ROSS

Godzinę stary już się z mówcy śmieje,
Bo nowy z każdą lęgnie się minutą.

MAKDUF
Jak się ma żona moja?
ROSS
Dobrze.
MAKDUF
Moje dzieci?
ROSS
I dzieci dobrze.
MAKDUF

Czyli ich pokoju
Okrutny tyran nie zakłócił jeszcze?

ROSS

O nie, i wszystkie, gdy je opuściłem,
Były w pokoju.

MAKDUF

Słów nie bądź tak skąpy!
Co się tam dzieje?

ROSS

Gdym tu niósł wiadomość,
Która bolesnym była mi ciężarem,
Biegały wieści, że już tłum walecznych
Za broń uchwycił, a wieść tę potwierdził
Widok orężnych zastępów tyrana.
Czas nieść im pomoc. Twoje oko w Szkocji
Żołnierzy stworzy, uzbroi kobiety,
By skończyć ucisk.

MALKOLM

Niech to je pocieszy,
Że spieszym do nich. Szlachetny król Anglii
Dał nam tysięcy dziesięć i Siwarda,
A w chrześcijaństwie nie znajdziesz rycerza,
Wiekiem równego mu i doświadczeniem.

ROSS

Czemuż pociechy równej dla was nie mam!
Ja słowa niosę, które należało
Wyć na pustyni, by ludzkie ich ucho
Schwycić nie mogło.

MAKDUF

A kto ich przedmiotem?
Ogólna sprawa, czy to jednej piersi
Smutne dziedzictwo?

ROSS

Każda myśl uczciwa
Udział swój bierze w tej ciężkiej boleści,
Lecz głównie ciebie jednego dotyczy.

MAKDUF

Jeśli mnie, dłużej nie rób tajemnicy,
Powiedz mi wszystko!

ROSS

Niechaj uszy twoje
Moim językiem na wieki nie gardzą,
Który im wyda dźwięki najstraszliwsze,
Co kiedykolwiek mogły je rozdzierać.

MAKDUF
Ha! Już zgaduję!
ROSS

Zamek napadnięto,
Żonę twą, dzieci zabito okrutnie.
Jak? Opisywać, byłoby dorzucić
Do ich okrutnej pastwy jedną jeszcze —
I twoje życie.

MALKOLM

Litościwy Boże!
Na brwi tak czapki nie naciskaj, mężu!
Daj głos boleści! Boleść bowiem niema
Do serca szepce i pękać mu każe.

MAKDUF
I dzieci moje?
ROSS

Żonę, dzieci, sługi,
Wszystko, co było!

MAKDUF

A jam był daleko!
I żonę także?

ROSS
Już ci powiedziałem.
MALKOLM

Niechaj myśl zemsty pociechą ci będzie:
Śmiertelną boleść zemstą wyleczymy.

MAKDUF

On nie ma dzieci! Moje niemowlęta!
Wszystkie mówiłeś? Piekielny jastrzębiu!
Wszystkie, co, wszystkie piękne me pisklęta,
I matkę razem w twe chwyciłeś szpony?

MALKOLM
Jak mąż znieś boleść.
MAKDUF
Źródło tekstu: Wolne Lektury, tłumaczenie: Leon Ulrich.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia