lektury on-line

Kategorie

Makbet - William Shakespeare - Strona 23

Malkolm, któremu wydarł srogi tyran,
Co mu należy prawem urodzenia,
Żyje na dworze angielskiego króla;
Pobożny Edward tak wdzięcznie go przyjął,
Że mimo ciosów zawziętej fortuny,
Wszystkie należne zaszczyty odebrał;
I Makduf błaga świętego tam króla,
Aby Siwarda i Northumberlanda
Wyprawił do nas, byśmy z ich pomocą,
A bożą łaską i błogosławieństwem,
Mogli do stołu bezpiecznie znów zasiąść,
I spać bez trwogi, wygnać krwawe noże
Z uroczystości i zgromadzeń naszych,
Hołd składać prawy, a odbierać w zamian
Czyste honory, za czym dziś wzdychamy.
Ta wieść królewską wściekłość zapaliła,
I już się zaczął do wojny gotować.

LENNOX
Czy po Makdufa posłał?
PAN

Tak jest, panie,
Lecz Makduf odrzekł: „nie ja, mości królu!”
Chmurny posłaniec odwrócił się, mrucząc,
Jakby chciał mówić: „pożałujesz chwili,
W której podobną dałeś mi odpowiedź”.

LENNOX

Wszystko to mądrą roztropność mu radzi,
I stać mu każe, jak można najdalej.
Niech święty anioł leci na dwór Anglii,
I nim przybędzie, zjedna wysłuchanie
Jego poselstwu! By błogosławieństwo
Na ziemię naszą zbiegło lotnym skrzydłem,
Cierpiącą dzisiaj pod dłonią przeklętą!

PAN
I ja posyłam modlitwy z nim moje!
/ Wychodzą. /
AKT CZWARTY
SCENA I
/ Ciemna jaskinia. — W pośrodku wrzący kocioł. /
/ Pioruny. — Wchodzą trzy Czarownice. /
CZAROWNICA 1
Trzykroć miauknął kot pstrokaty.
CZAROWNICA 2
I jeż trzykroć i raz świsnął.
CZAROWNICA 3
Harpia woła: czas! już czas!
CZAROWNICA 1

Czas czarodziejski taniec zawrócić,
W kotła wnętrzności truciznę rzucić.
Ropucho czarna, co od miesiąca
Pod zimnym głazem skryta śpiąca
Sączyłaś jady, ty na początek
Zaprawisz kotła naszego wrzątek.

WSZYSTKIE

Podwójmy trudy, a śmiało dalej!
Niech kipi kocioł, ogień się pali!

CZAROWNICA 2

Kłąb schwytanego węża w wiszarze
Niechaj się w kotła gotuje parze,
Włos nietoperza, włosy jaszczurek,
Język brytana, żaby pazurek,
Żądło padalca i żmii widła;
A teraz sowy dorzućmy skrzydła,
Niech jak piekielny rosół szumują,
Na czar się dzielny wydestylują.

WSZYSTKIE

Podwójmy trudy, a śmiało dalej!
Niech kipi kocioł, ogień się pali!

CZAROWNICA 3

I łuskę smoka, i ząb wilczycy,
I suchą mumię rzuć czarownicy,
Do ludojada krwawej paszczęki
Szaleju w nocy kopane pęki,
Bluźniercy żyda wątroby miazgę,
Dodaj żółć kozła i cisu drzazgę,
Co wśród zaćmienia księżyca rwana,
Tatara wargi, nos bisurmana,
I palec dziecka, które powite,
Przez własną matkę było zabite;
By kleikowi dodać gęstości,
Tygrysa teraz dorzuć wnętrzności.

WSZYSTKIE

Podwójmy trudy, a śmiało dalej!
Niech kipi kocioł, ogień się pali!

CZAROWNICA 2

Krwią teraz małpy ostudźmy wrzątek,
A silnych czarów skończony wątek.

/ Wchodzi Hekate z trzema innymi Czarownicami. /
HEKATE

O dobrze! Dzięki za waszą pracę,
Każda odbierze należną płacę.
Teraz przy kotle piosnkę zanućmy,
I taniec duchów wkoło zawróćmy,
Do czarów nowe czary przyrzućmy!

/ Muzyka i pieśń „Czarne duchy!” itd. — Hekate wychodzi. /
CZAROWNICA 2

Kłucie w palcach mi powiada,
Że tu złego coś się skrada. —
Pęknij ryglu, kto bądź stuka!

/ Wchodzi Makbet. /
MAKBET
Źródło tekstu: Wolne Lektury, tłumaczenie: Leon Ulrich.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia