lektury on-line

Kategorie

Lektury › Król Edyp - Sofokles › Strona 33

Król Edyp - Sofokles - Strona 33

Że mnie wyślesz stąd daleko.
KREON
Co nastąpi, wskaże Bóg.
EDYP
Lecz ja w bogów nienawiści.
KREON
Toż osiągniesz, czego chcesz.
EDYP
A więc zgoda?
KREON
Co nie w myśli, tego w fałsz nie stroję słów.
EDYP
A więc stąd mnie już uprowadź.
KREON
Idź, lecz wprzódy dzieci puść.
EDYP
Nie odrywaj ich ode mnie.
KREON

Nie chciej woli przeprzeć znów,
Bo coś przedtem ty osiągnął, zniszczył dalszy życia bieg.

CHÓR

O ojczystych Teb mieszkańcy, patrzcie teraz na Edypa,
Który słynne zgłębił tajnie i był z ludzi najprzedniejszym,
Z wyżyn swoich na nikogo ze zawiścią nie spoglądał,
W jakiej nędzy go odmętach srogie losy pogrążyły.
A więc bacząc na ostatni bytu ludzi kres i dolę,
Śmiertelnika tu żadnego zwać szczęśliwym nie należy
Aż bez cierpień i bez klęski krańców życia nie przebieży.
Źródło tekstu: Wolne Lektury, tłumaczenie: Kazimierz Morawski.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia