lektury on-line

Kategorie

Lektury › Król Edyp - Sofokles › Strona 19

Król Edyp - Sofokles - Strona 19

Tyś tutaj? A więc śmiesz tak być bezczelnym,
Aby do moich przybliżać się progów,
Ty, coś zamierzył popełnić morderstwo
I z władzy króla mnie gwałtem ograbić?
Rzeknij, na bogów, czy słabość czy głupstwo
We mnie spostrzegłeś, by snuć te zamiary?
Czyś mniemał, że twych ukrytych podstępów
Nie dojrzę, że się obronić nie zdołam?
Czyż nie przewrotnem twoje przedsięwzięcie,
Bez sił, wspólników, tak rwać się na trony,
Które się ludźmi zdobywa i złotem?

KREON

Radzę ci naprzód wysłuchać mej mowy,
A potem rzeczy poznawszy, osądzić.

EDYP

W słowach ty dzielny, lecz złym ci ja będę
Uczniem, bo mam cię za zdrajcę i wroga.

KREON
Posłuchaj oto, co powiem w tej sprawie.
EDYP
Nie praw ty oto, że jesteś bez winy.
KREON

Jeżeli mniemasz, że upór jest skarbem,
Choć bezrozumny, to mniemasz przewrotnie.

EDYP

Jeżeli sądzisz, iż krzywdząc krewnego
Nie zaznasz kary, to sądzisz fałszywie.

KREON

Uznam twe zdanie, lecz poucz mnie przecież,
Cóż ci się teraz wydarzyło złego?

EDYP

Czyś mnie namawiał, czyli nie namawiał,
Bym tu sprowadził znanego wróżbitę?

KREON
I dziś obstaję przy tej samej radzie.
EDYP
Jakże, to dawno od czasu, gdy Lajos…
KREON
Cóż począł? Słów twych nie całkiem pojmuję.
EDYP
Zniknął śmiertelnym ugodzony ciosem?
KREON
Będzie już dawno od tego zdarzenia.
EDYP
Czyż wtedy wróżbiarz sprawował swą sztukę?
KREON
Równie był mądrym i w równej już cenie.
EDYP
Czyż on naówczas mnie wspomniał choć słówkiem?
KREON
Nigdy, przynajmniej jam tego nie słyszał.
EDYP
A czyście wtedy zarządzili śledztwo?
KREON
Tak, oczywiście, lecz było daremne.
EDYP
I czemuż wtedy nie gadał ten znachor?
KREON
Nie wiem; a kiedy czego nie wiem, milczę.
EDYP
Lecz tyle z wiedzą mógłbyś rzec i znawstwem…
KREON
Co znów? nie zaprę się rzeczy mi znanych.
EDYP

Gdyby nie schadzki z tobą, nie nazwałby
Śmierci Lajosa on moich rąk dziełem,

KREON

Jeśli tak mówi, wiesz to sam; ja ciebie
Chciałbym wypytać, jak ty mnie badałeś.

EDYP
Badaj, bo mordu mi nikt nie dowiedzie.
KREON
Mów więc — masz li ty mą siostrę za żonę?
EDYP
Tego pytania zaprzeczyć nie mogę.
KREON
Czy nie dopuszczasz onej do współrządów?
EDYP
Cokolwiek zechce, przyznaję jej chętnie.
KREON
Czyż więc ja trzeci nie równam się z wami?
EDYP
W tym właśnie widzę twą złość i przewrotność.
KREON
Źródło tekstu: Wolne Lektury, tłumaczenie: Kazimierz Morawski.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia