lektury on-line

Kategorie

Hamlet - William Shakespeare - Strona 56

DRUGI GRABARZ
Ależ, pozwól…
PIERWSZY GRABARZ
Gadaj zdrów. Tu płynie woda, dajmy na to, a tu stoi człowiek, dajmy na to: jeżeli człowiek pójdzie do wody i utopi się, rad nierad, to już ci nie zaprzeczy temu, że poszedł; ale jeżeli woda przyjdzie do niego i zatopi go, to co innego; wtedy nie można powiedzieć, że on się utopił. Wierzaj mi, kumie, że kto sam nie jest winien swojej śmierci, ten sam sobie życia nie skraca.
DRUGI GRABARZ
Czy prawo tak mówi?
PIERWSZY GRABARZ
Ma się rozumieć prawo fizyczne.
DRUGI GRABARZ
Chcesz wiedzieć prawdę? Gdyby to nie była dygnitarska córka, nie byłaby po chrześcijańsku chowana.
PIERWSZY GRABARZ
Trafiłeś w sedno. Czy to sprawiedliwie, że panowie dygnitarze większą na tym świecie mają zachętę do topienia się i wieszania niż ich współbracia w Chrystusie? Podaj mi rydel. Nie ma dawniejszych dygnitarzy niż ogrodnicy, górnicy i grabarze, bo oni idą w prostej linii od ojca Adama.
DRUGI GRABARZ
Czy Adam był dygnitarzem?
PIERWSZY GRABARZ
A jakże? on pierwszy przecie krzyż nosił.
DRUGI GRABARZ
Ejże, ejże! nie nosił żadnego.
PIERWSZY GRABARZ
Czyś waść poganin? Także Pismo rozumiesz? Pismo powiada, że Adam ziemię kopał: kopiąc, musiał ci się schylać, a jakże by się mógł schylić nie mając krzyża? Zadam ci jeszcze jedno pytanie, a jeżeli mi sprytnie nie odpowiesz, to cię nazwę…
DRUGI GRABARZ
No, no.
PIERWSZY GRABARZ
Co to za rzemieślnik, co trwalej buduje niż murarz, cieśla i majster okrętowy?
DRUGI GRABARZ
Szubienicznik, bo jego budowla przetrzyma tysiąc lokatorów.
PIERWSZY GRABARZ
Podoba mi się twój dowcip. W istocie, szubienica wyświadcza przysługi, ale komu? oto tym, co się źle zasługują; a ponieważ ty się źle zasługujesz Bogu, twierdząc, że szubienica jest trwalsza niż kościół, powinna ci więc szubienica wyświadczyć swoją przysługę. Ale wróćmy do rzeczy.
DRUGI GRABARZ
Któż buduje trwalej niż murarz, cieśla i majster okrętowy?
PIERWSZY GRABARZ
O to właśnie idzie.
DRUGI GRABARZ
Zaraz ci powiem.
PIERWSZY GRABARZ
Słucham.
DRUGI GRABARZ
Do licha, nie mogę jakoś.
/ Hamlet i Horacy ukazują się w pewnej odległości. /
PIERWSZY GRABARZ
Nie łam sobie już nad tym mózgownicy; osła batem nie popędzisz; a kiedy cię kto o to jeszcze raz zapyta, to mu powiedz: grabarz. Domy jego roboty przetrwają do dnia sądu. Idź do szynku i przynieś mi półkwaterek gorzałki.
/ Drugi grabarz wychodzi. /
/ Pierwszy grabarz kopie i śpiewa. /

Za młodu — o, gdyby ten wiek mógł powrócić!
Miłostki mym były żywiołem;
Pokochać, odkochać, uścisnąć, porzucić
To u mnie zwyczajnym szło kołem.

HAMLET
Czy ten człowiek nie zna natury swego rzemiosła? Śpiewa przy kopaniu grobu.
HORACY
Przyzwyczajenie wyrobiło w nim ten rodzaj swobody.
HAMLET
Tak to bywa we wszystkim; im mniej się do czego rękę przykłada, tym delikatniejsze jej czucie.
PIERWSZY GRABARZ
/ śpiewa /

Lecz starość nie radość napadłszy znienacka
Zwaliła mię swoim obuchem;
Znikł kuraż i rezon, i mina junacka:
Ni śladu, żem kiedyś był zuchem.

/ wyrzuca czaszkę /
HAMLET
Źródło tekstu: Wolne Lektury, tłumaczenie: Józef Paszkowski.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia