lektury on-line

Kategorie

Hamlet - William Shakespeare - Strona 50

Chroń się, miłościwy królu,
Ocean, z łoża swojego wybiegły,
Nie chłonie z większą gwałtownością nizin,
Jako Laertes na czele powstańców
Straż twą powala. Lud go głosi panem;
I jakby świat był dopiero w zawiązku,
Przeszłość zatarta, zapomniany zwyczaj,
Te słów hamulce i wszelkiej swawoli,
Słychać wołanie: «Wybierajmy króla!
Laertes królem!» Czapki, dłonie, usta
Ze wszech stron wtórzą temu okrzykowi:
«Laertes królem! Wiwat król Laertes!»

KRÓLOWA

Jak ujadają za fałszywym wiatrem!
O, pod trop gonisz, podła duńska psiarnio!

KRÓL
Drzwi wyłamano.
/ Laertes wchodzi uzbrojony, za nim Duńczycy. /
LAERTES
Gdzie ten król? — Stańcie ówdzie, przyjaciele.
DUŃCZYCY
Pozwól nam także wejść.
LAERTES
Nie wchodźcie, proszę.
DUŃCZYCY
Będziem posłuszni.
/ cofają się za drzwi /
LAERTES

Dziękuję wam; stójcie
Przy drzwiach na straży. — Nienawistny królu,
Oddaj mi ojca!

KRÓLOWA

Z wolna, Laertesie,
Zbierz trochę zimnej krwi.

LAERTES

Kropla krwi zimnej
Byłaby we mnie świadectwem bękarctwa,
Urągowiskiem przeciw memu ojcu,
Zakałem, który by piętno bezwstydu
Wyrył na czystym czole matki mojej.

KRÓL

Jakiż cię powód skłania, Laertesie,
Tak buntowniczo przeciw nam powstawać?
Odstąp, Gertrudo, nie lękaj się o nas;
Taka jest bowiem boskość majestatu,
Że zdrada, choćby nie wiedzieć co chciała,
Tępi o niego swój pocisk. —
Powiedz mi, Laertesie, co to znaczy? —
Gertrudo, daj mu pokój. — Mów młodzieńcze.

LAERTES
Ty sam mów raczej: gdzie mój ojciec?
KRÓL
Umarł.
KRÓLOWA
Ale nie z jego winy.
KRÓL

Daj mu pokój.
Niech się wypyta do sytości.

LAERTES

Jakim
Sposobem umarł? Nie dam się omamić.
Do czarta z uległością! Niechaj w piekło
Pójdą przysięgi! Sumienie, powinność
Niech w najczarniejszej przepadną otchłani!
Urągam potępieniu. Na to przyszło,
Że oba światy niczym są w mych oczach:
Wszystko mi obojętne, bylem tylko
Sowicie pomścił ojca.

KRÓL
Któż ci broni?
LAERTES

Nikt w świecie, jeno własna moja wola;
Możność zaś moją k'temu tak urządzę,
Że z małą garścią środków wiele wskóra.

KRÓL

Chceszli się czegoś pewnego dowiedzieć
O śmierci ojca twego, Laertesie?
Jestże w twej zemście zapisana zguba
Zarówno jego przyjaciół i wrogów?
Tych, co zyskali, i tych, co stracili?

LAERTES
Niczyja, tylko jego nieprzyjaciół.
KRÓL
Chceszże ich poznać?
LAERTES

Przyjaciołom jego
Szeroko moje otworzę ramiona
I, jak pelikan dzielący się życiem,
Obdzielę ich krwią moją.

KRÓL

Teraz mówisz
Jak nieodrodny syn i prawy szlachcic.
Żem ja nie winien śmierci twego ojca,
Owszem, najmocniej nią jestem dotknięty,
To się okaże wnet rozwadze twojej
Tak jasne jak dzień oczom.

DUŃCZYCY
/ za sceną /
Puśćcie ją!
LAERTES
Co to jest? Skąd ten hałas?
/ Ofelia wchodzi, fantastycznie ubrana w kłosy i kwiaty. /
Źródło tekstu: Wolne Lektury, tłumaczenie: Józef Paszkowski.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia