lektury on-line

Kategorie

Tom II, początek: wyjazd do Paryża, Geist, decyzja o pozostaniu i podróż na wieś

Tom II, rozdziały I–V: Paryż, Geist i wyjazd na wieś do prezesowej

Po wydarzeniach w Warszawie Wokulski wyjeżdża do Paryża z Suzinem. W drodze panuje w nim dziwna obojętność: patrzy na mijane kraje i ludzi bez wzruszenia, jakby wszystko było mu obce. Dopiero po przyjeździe do ogromnego miasta zaczyna odczuwać jego siłę. Paryż przytłacza go ruchem, wielkością ulic, budynków, placów, sklepów, muzeów i kawiarni. Wokulski błąka się po mieście bez planu, ogląda wystawy, gmachy, wieże, mosty i całe dzielnice, aż z czasem dostrzega w Paryżu ład ukryty pod pozornym chaosem. Zaczyna widzieć, że miasto ma swoją budowę, prawa i podział na dzielnice pracy, handlu, nauki, arystokracji i wojska. Ta obserwacja budzi w nim nowe myśli: rozumie, że wielkie miasta, podobnie jak żywe organizmy, rozwijają się według pewnych praw, a cywilizacja francuska opiera się na pracy, porządku i wykorzystaniu sił ludzi. Zaczyna też porównywać własne życie z życiem Francuzów i uznaje, że w Warszawie zmarnował wiele energii.

W Paryżu Wokulski poznaje ludzi bardzo różnych, często dziwacznych. Najpierw odwiedza go profesor Geist, mały, wynędzniały chemik, który okazuje się człowiekiem wielkich, choć nieuznawanych odkryć. Geist pokazuje Wokulskiemu niezwykłe metale: jeden cięższy od platyny, drugi prawie przezroczysty, trzeci lekki jak puch. Wyjaśnia, że chodzi mu o zmianę budowy wewnętrznej materii, a w przyszłości o otrzymanie metalu lżejszego od powietrza. Wokulski najpierw uważa go za wariata, potem jednak sam sprawdza okazy i przekonuje się, że nie są to oszustwa. Geist prosi o pieniądze i pomocników, a Wokulski daje mu sto, potem trzysta franków i obiecuje wrócić. W laboratorium chemika Wokulski widzi biedę, poświęcenie i ogrom pracy prowadzonej w niemal skrajnej nędzy. Zaczyna rozumieć, że to może być droga do wielkiego wynalazku i nowego celu życia.

Jednocześnie Wokulski poznaje w hotelu i w salonach kolejne osobliwe postacie: ludzi od wynalazków, pośredników, handlarzy tajemnicami, projektantów cudownych interesów. Jednym z nich jest Jumart, człowiek żyjący z usług i pośrednictwa, który tłumaczy Wokulskiemu, że w świecie najważniejsze jest wiedzieć, skąd kto bierze pieniądze i na co je wydaje. W sali hotelowej pojawia się też profesor Palmieri, magnetyzer, który pokazuje publiczności seanse hipnotyczne. Wokulski, początkowo niedowierzający, ogląda doświadczenia z mediami i sam ulega wrażeniu, że magnetyzm może wpływać na pamięć i postrzeganie. Zaczyna podejrzewać, że jego własna miłość do Izabeli może mieć w sobie coś z takiego oczarowania. To wszystko tylko pogłębia jego rozdarcie.

Coraz silniej wraca do niego pytanie, czy ma wracać do Warszawy. Między pracą nad wynalazkiem Geista a uczuciem do Izabeli czuje się rozdarty. W końcu dostaje list od prezesowej, która pisze, że Bela jest u niej w sąsiedztwie i że dobrze byłoby, gdyby Wokulski przyjechał jak najszybciej. Po tym liście Wokulski natychmiast każe przygotować rachunek i wraca do kraju.

W Warszawie zastaje rosnące obroty sklepu i coraz większy rozgłos własnej osoby. Zgodnie z prośbą Rzeckiego zajmuje się też sprawą kamienicy kupionej od Łęckich. Odwiedza najpierw baronową Krzeszowską, potem mieszkanie pani Stawskiej i jej matki. Okazuje się, że pani Stawska jest młodą, pracującą kobietą, mieszkającą z córeczką i matką, a jej mąż, Ludwik Stawski, zniknął po dawnym oskarżeniu. Wokulski obiecuje pomóc w jego odnalezieniu. Na jego decyzję wpływa także wzgląd na lokatorów: nie chce ich krzywdzić, więc zmniejsza czynsze i obiecuje rozwiązać sprawy uczciwie. Spotkanie z panią Stawską robi na nim silne wrażenie; widzi w niej kobietę uczciwą, piękną i nieszczęśliwą.

Potem wraca do niego potrzeba działania. W Warszawie wciąż jednak nie potrafi oderwać się od Izabeli. W końcu znów wyjeżdża do Paryża, gdzie ma kontynuować interesy z Suzinem. W podróży trafia do przedziału z baronem Dalskim, który pokazuje się jako człowiek zakochany w młodej Ewelinie Janockiej, swojej narzeczonej. Baron mówi z zachwytem o jej charakterze i o własnym szczęściu, a Wokulski słucha go z mieszaniną zdumienia i goryczy, porównując cudze powodzenie z własnym rozdarciem.

Na miejscu Wokulski jedzie na wieś do prezesowej. W powozie spotyka kilka osób z jej otoczenia, między nimi pannę Ewelinę Janocką, panią Wąsowską, Ochockiego i Starskiego. Już podczas jazdy ujawniają się napięcia: Starski przekomarza się z panią Wąsowską, Ochocki prowadzi powóz zbyt śmiało, a Ewelina zachowuje się wobec narzeczonego z czułością i obawą. Wokulski obserwuje wszystkich uważnie, zwłaszcza Izabelę, która jest jeszcze nieobecna, ale jej obecność ciągle wyznacza jego myślenie. Po przyjeździe do majątku wszyscy rozchodzą się do pokoi, a Wokulski zostaje sam z widokiem parku, stawów, świerków i wrześniowego wiatru.

  • Wokulski wyjeżdża do Paryża z Suzinem.
  • Poznaje profesora Geista i jego niezwykłe badania nad metalami.
  • Otrzymuje list od prezesowej i wraca do Warszawy.
  • Zajmuje się kamienicą Łęckich i poznaje panią Stawską oraz jej matkę.
  • Wraca do Paryża, gdzie pogłębia się jego rozdarcie między pracą a uczuciem.
  • Jedzie na wieś do prezesowej, gdzie spotyka barona Dalskiego, Ewelinę Janocką, panią Wąsowską, Ochockiego i Starskiego.

W tym fragmencie najważniejsze stają się trzy sprawy: Paryż jako miejsce nowej pracy i nowych idei, pani Stawska jako postać budząca współczucie, oraz Izabela, która mimo nieobecności stale wpływa na decyzje Wokulskiego.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia