W tym fragmencie najpierw wraca obraz srogiej zimy w Lipcach i zarazem życie Antka, Hanki, Boryny i Jagny po jesiennym weselu. Antka trapią wspomnienia i złość po wyrzuceniu z ojcowskiej chałupy oraz po rozstaniu z Jagną. We wsi przychodzi czas wielkich mrozów, śnieżyc, wichur i zawiei; drogi znikają, pola pustoszeją, ludzie siedzą w izbach lub pracują przy młócce. Antek podejmuje pracę przy tartaku u młynarza. Ma pracować pod Mateuszem, który jest przodownikiem i coraz częściej go upomina. Między obu mężczyznami narasta napięcie, bo Mateusz też interesuje się Jagną i chełpi się przed ludźmi, że ją zna. Antek znosi to z trudem, ale pracuje ciężko, żeby nie dać się wypchnąć z wsi i utrzymać się przy roboty.
Hanka w tym czasie zmaga się z biedą. W domu jest ciasno, zimno i głodno. Rodzina musi sprzedać krowę, bo nie ma czym jej karmić i nie starcza pieniędzy na życie. Przy sprzedaży Hanka bardzo cierpi, bo traktuje krowę jak ostatni ratunek gospodarstwa, ale mimo płaczu i targów Żydom udaje się ją sprzedać. Po transakcji Antek postanawia iść „we świat” szukać innej roboty, lecz Hanka zaczyna go od tego odciągać. Najpierw żal jej gospodarstwa, potem coraz bardziej myśli o tym, że lepiej zostać we wsi i szukać tu zarobku. Ostatecznie znajduje dla Antka zajęcie przy tartaku u młynarza. Antek zaczyna więc regularną, ciężką pracę, a Hanka powoli odzyskuje nadzieję, choć nadal niepokoi ją jego milczenie i skrytość.
Równolegle narasta konflikt między Antkiem a Mateuszem. Mateusz opowiada przy ludziach o Jagnie i o tym, że znał ją bliżej, co Antek odbiera jako zniewagę. Dochodzi do gwałtownej sceny w młynie: Antek słyszy, jak Mateusz oczernia jego i wspomina o Jagnie, wpada w gniew, chwyta go, wynosi z izby i ciska do wody. Mateusz zostaje wyciągnięty ledwo żywy, krwawi i trafi do domu, a potem do opieki Jambrożego. Po tej bójce Antek zyskuje w oczach chłopów opinię mocarza, ale od tego momentu jeszcze bardziej obawia się mów o sobie i coraz mocniej żyje w napięciu.
Wraz z pracą przy tartaku wraca też sprawa lasu. Chłopi dowiadują się, że dziedzic chce ciąć las przy Wilczych Dołach, ale nie zamierza dać roboty lipczanom. To budzi niepokój, bo wielu biedaków czekało właśnie na tę pracę. Zaczynają się narady u Kłębów, u młynarza i we wsi. Boryna długo waha się, po której stronie stanąć. Ostatecznie zgadza się na udział w zwózce drzewa z wójtem, młynarzem i kowalem, lecz sprawę lasu chce rozgrywać osobno, licząc na zysk i zachowanie własnego interesu. Twardo podkreśla, że nie ustąpi w sprawie swojego lasu. Z jego postępowania widać, że myśli najpierw o gospodarstwie i o swoim gruncie.
W drugiej części fragmentu pojawiają się długie sceny związane z Adwentem, Godami i przygotowaniami do Bożego Narodzenia. W całej wsi robi się coraz bardziej świątecznie. Ludzie pieką chleby, sprzątają izby, stroją domy, czekają na pierwszą gwiazdkę. U Borynów przygotowania są szczególnie uroczyste. Jagna i Józka pieką, zdobią izbę wycinankami, szykują jedzenie, a Rocho zostaje na święta w domu i opowiada dzieciom oraz dorosłym o sprawach religijnych. Przed wieczerzą domownicy i goście czekają na gwiazdę. Po jej ukazaniu się zasiadają do opłatka i wieczerzy wigilijnej. Jedzą postne potrawy: buraczany kwas, śledzie, kluski z makiem, kapustę z grzybami, racuszki. W czasie wieczerzy w domu pojawia się też Jagustynka, której nikt nie zaprosił, a ona przyszła zrozpaczona i głodna. Zostaje przyjęta do stołu, ale jest bardzo zawstydzona i przybita.
Rocho opowiada podczas świąt liczne historie i przypowieści. Mówi o narodzeniu Chrystusa, o cudach, o królach, a także o przypowieści o chłopie, który wrócił z wojny i znalazł spustoszony dom, a później z rozpaczy sprzymierzył się z diabłem. Opowiada również o królu, który chodził po wsiach, zbliżał się do chłopów i był sprawiedliwy. Te opowieści mocno działają na słuchających, zwłaszcza na Jagnę, która wzrusza się, płacze i żywo przeżywa cudowny, baśniowy obraz świata. Dzieci i dorośli opowiadają potem jeszcze własne historie o duchach, upiorach, południcach i czarach. W ten sposób wieczornica u Kłębów zamienia się w opowieść o dawnym, tajemniczym świecie i o wierzeniach ludzi.
Najważniejsza scena tego fragmentu rozgrywa się jednak wtedy, gdy po wieczornicy Antek i Jagna wymykają się z izby. Najpierw spotykają się ukradkiem w sadzie, potem za stodołami, a następnie w oborze, gdzie przez chwilę rozmawiają, a potem całują się z wielką namiętnością. Jagna jest rozdarta między lękiem przed grzechem i karą a silnym pociągiem do Antka. On wyznaje jej, że od Godów czekał na nią co wieczór, i prosi, by przyszła do niego. Ich spotkania są przerywane, muszą się ukrywać, ale uczucie między nimi narasta. Później, gdy wieś już śpi, umówione przez Jagnę i Antka kolejne spotkanie kończy się na skraju sadu, za stodołami, gdy zostają sami w ciemności i jeszcze mocniej przywierają do siebie.
Ten rozwój ich relacji prowadzi do nowego konfliktu w domu Borynów. Boryna zaczyna podejrzewać Jagnę i w końcu postanawia ją pilnować. Wspiera go w tym Jagustynka, która podjudza go przeciw żonie i przeciw Antkowi. Jagna natomiast coraz bardziej buntuje się przeciw starości męża i jego zazdrości. Dochodzi do tego, że Boryna i Hanka spotykają się przypadkiem po drodze, gdy oboje wracają z różnych stron, i stary zaczyna inaczej patrzeć na Hankę, radząc jej, by nie trwała przy Antku, lecz myślała o sobie i dzieciach. Hanka zaczyna rozumieć, że w domu może jeszcze szukać oparcia u Boryny. W końcu dochodzi też do pożaru we wsi, który przerywa spokojny rytm życia i wprowadza nowy niepokój.
Na końcu fragmentu przenosimy się na wieczornicę u Kłębów, gdzie znów zbiera się wielu ludzi, głównie kobiety z kądzielą, dziewczęta i parobcy. Przychodzi też niedźwiednik z przebierańcem w niedźwiedziu, a potem Rocho opowiada kolejne długie historie. Wspomniana zostaje też sprawa sądu o krowę i spór z dworem o las. W tym towarzystwie Antek i Jagna wymykają się jeszcze raz z izby, tym razem już po opowieściach i wspólnych zabawach, i biegną w ciemność. Fragment kończy się ich wspólnym ucieczkowym biegiem przez noc, w śnieg i mrok, z całkowitym oddaniem sobie i odcięciem od świata.