lektury on-line

Kategorie

Akt IV – Pojednanie i ślub

Czwarty akt przynosi rozwiązanie wszystkich głównych wątków. W kaplicy odbywa się ślub Klary i Wacława, choć wcześniej wydawało się to niemożliwe. Cześnik jest przekonany, że wygrał, bo zmusił młodych do małżeństwa wbrew planom Rejenta. Jednak sytuacja odwraca się w chwili, gdy do zamku przybywa sam Rejent. Między Cześnikiem i Milczkiem dochodzi do bezpośredniego spotkania. Obaj stają naprzeciw siebie z szablami, lecz ostatecznie hamują się i nie dochodzi do walki.

Rejent żąda swojego syna, a Cześnik odpowiada, że otrzyma go, ale nie bez odpowiedzi na wcześniejsze krzywdy. Szybko okazuje się, że Wacław i Klara są już połączeni. Młodzi wychodzą z kaplicy razem z gośćmi, a Wacław prosi ojca o przebaczenie. Klara również zwraca się do stryja z prośbą o błogosławieństwo. Rejent długo opiera się, ale w końcu ustępuje. Podstolina z kolei oznajmia, że jej majątek przypadnie Klarze, bo Wacław nie będzie już jej mężem, a ona sama znalazła inne rozwiązanie swojej sytuacji. Tym samym znikają ostatnie przeszkody majątkowe.

Papkin, który przez cały utwór mieszał się w sprawy innych, próbuje jeszcze odzyskać choć część znaczenia. Pyta Wacława o zdrowie i przypomina o swoim wcześniejszym testamencie. Wreszcie z ulgą kieruje się ku weselu. Cześnik, chcąc zamknąć spór, podaje rękę Rejentowi i ogłasza zgodę. Rejent odpowiada tym samym. Ostatecznie wszyscy dochodzą do porozumienia, a dawna kłótnia o mur, majątek i małżeństwa kończy się pojednaniem. Finał zamyka słynna deklaracja: „Tak jest, zgoda, / A Bóg wtedy rękę poda”.

W ten sposób utwór kończy się nie walką, lecz zgodą wymuszoną przez splot intryg, interesów i uczuć. Zemsta okazała się mniej silna niż konieczność porozumienia.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia