lektury on-line

Kategorie

Fragment 2/5: bunt w Kiejdanach, ucieczka i droga Kmicica do konfederatów

Po zdobyciu Kiejdan przez Radziwiłła sytuacja więźniów staje się coraz groźniejsza. Kmicic, choć zwycięski, nie czuje satysfakcji, bo nie chce występować przeciw żołnierzom, którzy mogliby jeszcze służyć ojczyźnie. Radziwiłł wykorzystuje zwycięstwo, aby obsadzić Kiejdany, umocnić władzę i wysłać Kmicica z rozkazami: ma sprowadzić do Kiejdan miecznika rosieńskiego oraz Oleńkę Billewiczównę, a także pojechać po chorągwie Mirskiego i Stankiewicza. W rozmowie z hetmanem Kmicic usilnie prosi, by nie spotkała ich krzywda. Radziwiłł obiecuje, ale od początku planuje użyć ich jako zakładników. Kmicic otrzymuje też listy i rozkazy, które mają mu posłużyć na dalszej drodze, a jednocześnie staje się coraz bardziej rozdarty między lojalnością wobec Radziwiłła a sumieniem.

W Kiejdanach wybucha bunt w wojsku. Chorągwie Mirskiego i Stankiewicza, a także część dragonii, sprzeciwiają się zdradzie hetmana. Wołodyjowski obserwuje wszystko z okna piwnicy i rozumie, że rozstrzyga się los wielu ludzi. Gdy w końcu dochodzi do starcia, Węgrzy i część dragonii przechodzą na stronę buntowników, a reszta zostaje rozbita. Wołodyjowski, przerażony tym, że Kmicic kiedyś wypuścił go żywego, obwinia się za to, iż przez jego rękę Kmicic zaciągnął teraz chorągiew przeciw ojczyźnie. Radziwiłł po bitwie traktuje Kmicica jak narzędzie, ale jednocześnie nie ufa mu już całkowicie. Kmicic, poruszony własnym udziałem w sprawach hetmana, coraz mocniej domaga się, by nie skrzywdzono Wołodyjowskiego ani Skrzetuskich. Hetman w końcu zgadza się odesłać ich do Birż zamiast skazać ich od razu na śmierć, a także każe Kmicicowi sprowadzić do Kiejdan miecznika i Oleńkę.

W tym czasie coraz wyraźniej widać, że wojna domowa na Litwie się rozwija. Wojsko dzieli się na dwa obozy, a chorągwie rozproszone po kraju chwiejnie wybierają strony. Do Kiejdan docierają wieści o buncie na Podlasiu i o tym, że coraz więcej szlachty zbiera się przeciw Radziwiłłowi. Hetman, zaniepokojony, zamierza działać szybko i bezlitośnie. Jednocześnie dochodzą wieści o ostrych listach z obozu szwedzkiego i o tym, że Pontus de la Gardie ma do Radziwiłła coraz większe zastrzeżenia. Hetman czuje, że jego pozycja słabnie, ale dalej próbuje wymusić posłuszeństwo krwią i strachem.

W tej sytuacji Kmicic dostaje od hetmana nową misję: ma jechać do Billewiczów, sprowadzić pana miecznika i Oleńkę do Kiejdan, a potem udać się do różnych stron z rozkazami i listami. Kmicic początkowo spełnia polecenia, ale rośnie w nim niepokój. Gdy jedzie po miecznika i Oleńkę, próbuje obchodzić się z nimi łagodnie, lecz Oleńka otwarcie nazywa go zdrajcą. Kmicicowi udaje się jednak doprowadzić do tego, że miecznik z krewniaczką mają jechać do Kiejdan. W decydującej chwili do domu Billewiczów przybywają Wołodyjowski, Mirski, Zagłoba, Skrzetuscy, Stankiewicz, Oskierko i Rocha Kowalskiego. Wołodyjowski ogłasza, że Kmicic jest zdrajcą, i żąda jego śmierci. Kmicic nie prosi Oleńki o ratunek; ona pozostaje lodowata i milczy. Gdy zapada wyrok, Kmicic wychodzi na śmierć spokojnie, ale Zagłoba w ostatniej chwili odkrywa list hetmański, z którego wynika, że Kmicic uratował ich wcześniej w Kiejdanach. Egzekucja zostaje wstrzymana. Kmicic jest wolny, lecz wstrząśnięty. Mówi do Wołodyjowskiego i innych, że nadal wierzy Radziwiłłowi i nie uznaje ich za rację.

Po tym wydarzeniu Kmicic wyrusza z Kiejdan, a Radziwiłł daje mu nowe zadania. Hetman wysyła go do księcia Bogusława Radziwiłła i do innych osób z listami oraz instrukcjami. Kmicic nie potrafi jednak dłużej znosić tego, co widzi. Podczas rozmów z hetmanem coraz wyraźniej rozumie, że Radziwiłł nie działa dla dobra ojczyzny, lecz dla własnej potęgi i przyszłej korony. Bogusław zresztą wprost wyjaśnia Kmicicowi, że Radziwiłłowie chcą zachować dla siebie Litwę i używają wojny jako sposobu na zdobycie własnego państwa. Kmicic zostaje wysłany z misją do Karola Gustawa, marszałka Lubomirskiego i innych, ale zanim wyjedzie, dochodzi do przełomu. W rozmowie z Bogusławem w Pilwiszkach Kmicic wyciąga od niego prawdę o planach Radziwiłłów. Kiedy książę przyznaje, że chodzi o własną potęgę rodu, Kmicic rozumie już wszystko.

Wtedy Kmicic porywa księcia Bogusława. Podstępem wyprowadza go z Pilwiszek, razem z kilkoma ludźmi, i na koniu odjeżdża w lasy. Bogusław próbuje się wyrwać, ale Kmicic trzyma go przy sobie i grozi mu pistoletem. Książę najpierw jest oburzony, potem próbuje go przekupić i zastraszyć, ale Kmicic nie ustępuje. Ostatecznie, w pobliżu kuźni, Bogusław zdołał uciec, zadając Kmicicowi postrzał w twarz. Kmicic pada ciężko ranny, lecz żyje. Soroka zabiera go do leśnej chaty, gdzie opiekują się nim Kiemliczowie. Tam Kmicic dochodzi do siebie i odkrywa, że zgubił listy od Radziwiłła. Zostaje sam z poczuciem klęski i z myślą, że w wyniku porwania księcia będzie przez wszystkich uważany za zdrajcę. W rozpaczy uznaje, że musi zerwać z Radziwiłłami. Pisze więc list do hetmana, w którym wypowiada służbę i oskarża go o zdradę ojczyzny. Drugi list kieruje do Wołodyjowskiego, ostrzegając konfederatów przed planami hetmańskimi: radzi im trzymać się razem, nie ufać ludziom Radziwiłła i czekać na wsparcie wojewody witebskiego. Trzeci list, podpisany już nazwiskiem „Babinicz”, ma ukryć jego tożsamość. Kmicic postanawia rozpocząć nowe życie, zerwać z dawną sławą i ruszyć przeciw zdrajcom już nie jako sługa Radziwiłła, lecz jako człowiek walczący za ojczyznę.

Od tego momentu przybiera nazwisko Babinicz i z Kiemliczem oraz jego ludźmi rusza w drogę. Przemierzają granicę z Prusami, sprzedają i kupują konie, a Kmicic coraz bardziej dojrzewa do nowej roli. W karczmie „Pokrzyk” spotyka Rzędziana z Wąsoszy, który początkowo bierze go za szlachcica jadącego z końmi na jarmark. Rozmowa szybko przechodzi w politykę: obaj potępiają Szwedów, a Kmicic, nie zdradzając jeszcze nazwiska, pyta o sytuację na Podlasiu. Rzędzian wspomina, że do Szczuczyna jedzie podjazd Wołodyjowskiego. Nagle do karczmy wpada Józwa Butrym z ludźmi laudańskimi. Rozpoznaje Kmicica i dochodzi do gwałtownej bitki. Kmicic walczy zaciekle, zwala Józwę, jego ludzie także biją się z laudańskimi i z czeladzią Rzędziana. W ciemności i zamieszaniu wybucha walka pod wozami. Na końcu Kmicic pozwala odjechać Rzędzianowi z rannymi i trupami, ale daje mu sygnet oraz list do Wołodyjowskiego z ostrzeżeniem. Prosi, by konfederaci trzymali się razem i nie rozdzielali chorągwi, bo Radziwiłł już wkrótce ruszy przeciw nim. Rzędzian wyjeżdża z mocnym przekonaniem, że Kmicic jest człowiekiem dziwnym: zdradzał, ale i ratował.

Wieść o Kmicicowym ostrzeżeniu dociera do Wołodyjowskiego i jego towarzyszy w Szczuczynie. Rzędzian opowiada o całej bitce i o tym, że Kmicic mówił jak przyjaciel. Wołodyjowski, Skrzetuscy i Zagłoba rozumieją, że mimo dawnych win Kmicic w tym momencie daje im ważną przestrogę. Przyjmują jego radę i rozsyłają wiadomości po chorągwiach. W tym samym czasie pod Białymstokiem zaczyna się zbieranie większego obozu konfederackiego, a Wołodyjowski odchodzi na czoło podjazdu. Wreszcie zjawia się Sapieha, wojewoda witebski. Jego przybycie zmienia sytuację: obejmuje dowództwo nad zebranym wojskiem, a Zagłoba zdaje mu buławę, choć z zastrzeżeniem, że sam był przecież pierwszym organizatorem obozu. Sapieha cieszy się z okopów, zapasów i dyscypliny wprowadzanej przez Zagłobę, a potem wysłuchuje opowieści o Kmicicu i Radziwille. W obozie zagłoba rośnie jako regimentarz, organizuje żywność, piechotę, działa i w końcu prowadzi swoich ludzi do nowych akcji przeciw Radziwiłłowi. W dalszym ciągu wojny Radziwiłł rusza z dużą siłą na Podlasie, ale coraz bardziej martwi się o los własnej fortuny i o to, że może zostać sam z piętnem zdrajcy.

W końcowych scenach tego fragmentu Radziwiłł otrzymuje wiadomość o przybyciu księcia Bogusława do Kiejdan. Brat przynosi wieści o stosunkach z elektorem i o tym, że nie wszystko układa się po ich myśli. Kiedy Bogusław opowiada o porwaniu przez Kmicica, Janusz dostaje ataku astmy. Później brat i hetman omawiają, jak odebrać Kmicicowi listy, które zbyt wiele mogą ujawnić o planach Radziwiłłów. Pojawia się także sprawa Oleńki: Bogusław proponuje, by jej użyć jako zakładniczki i przynęty, lecz Janusz nie chce jeszcze otwarcie sięgać po przemoc wobec niej. Tymczasem na uczcie w Kiejdanach Bogusław zachwyca wszystkich, a przede wszystkim Oleńkę, która przyciąga jego uwagę. Książę zaczyna interesować się nią nie tylko z pychy, lecz i z namiętności. Fragment kończy się na tym, że Bogusław i Janusz myślą już o nowych planach wobec Kmicica i Billewiczówny, a wojna, zdrada i osobista zemsta splatają się ze sobą coraz mocniej.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia