W drugim akcie napięcie rośnie, bo plan ma zostać wykonany tej samej nocy. Banko i jego syn Fleance rozmawiają przed zamkiem o późnej porze. Banko czuje niepokój i wspomina o czarownicach, ale nie zdaje sobie jeszcze sprawy ze skali zagrożenia. Gdy spotyka Makbeta, ten udaje obojętność, choć w rzeczywistości widzi przed sobą sztylet, który zdaje się wskazywać drogę do komnaty Duncana. W słynnym monologu Makbet mówi do widmowego ostrza i przyznaje, że jego wyobraźnia i strach mieszają się z rzeczywistością. Ostatecznie idzie zabić króla.
W scenie drugiej Lady Makbet czeka na wieść o dokonanej zbrodni. Słyszy głos męża i zaraz potem Makbet wraca poruszony tym, co zrobił. Mówi, że nie potrafił wypowiedzieć „Amen”, a także że „Makbet sen zabił, zabił sen niewinny”. Czuje przerażenie i winę. Lady Makbet zachowuje większy spokój: bierze sztylety i sama wraca do komnaty strażników, aby zbrodnia wyglądała na ich czyn. W tym samym czasie rozlega się stukanie do bramy, co podkreśla pośpiech i grozę chwili.
W scenie trzeciej pojawia się Odźwierny, który w żartobliwym monologu wyobraża sobie, że otwiera bramę piekieł. Wchodzą Makduf i Lennox. Makduf ma obudzić króla. Wkrótce odkrywa jednak tragedię: Duncan został zamordowany. Wzbudza alarm i wzywa wszystkich. Makbet i Lady Makbet udają zaskoczenie. Kiedy zjawiają się Banko, Malkolm i Donalbein, zostaje ogłoszone morderstwo. Winą obarcza się szambelanów, których znaleziono z zakrwawionymi twarzami i sztyletami. Makbet twierdzi, że zabił ich w afekcie, a Lady Makbet mdleje. Malkolm i Donalbein podejrzewają, że pośród obecnych nie są bezpieczni, dlatego uciekają: Malkolm do Anglii, Donalbein do Irlandii.
Scena czwarta pokazuje niepokój w przyrodzie i świadomość, że wydarzyło się coś nienaturalnego. Ross i stary człowiek rozmawiają o dziwnych znakach: o ciemności w dzień, o zachowaniu zwierząt, o odwróceniu porządku natury. Makduf wyjaśnia, że prawdziwymi sprawcami zabójstwa są ci, których Makbet własną ręką zabił. W końcu zostaje ogłoszone, że koronę otrzymuje Makbet, który jedzie na koronację do Scone. Już na tym etapie tragedii widać, że zbrodnia prowadzi nie tylko do śmierci króla, ale też do rozpadu porządku państwa i zaufania między ludźmi.