Akcja „Wesela” rozgrywa się w nocy listopadowej roku 1900 w chacie w Bronowicach, podczas wesela poetyckiego inteligenta, Pana Młodego, z chłopką, Panną Młodą. Wyspiański od razu pokazuje dwa światy: wiejską izbę i huczne wesele dochodzące z sieni, a także osoby z różnych warstw społecznych, które spotykają się przy jednym stole. Już pierwsze rozmowy ujawniają różnice między chłopami a inteligencją, ale też wzajemną ciekawość i nieporozumienia.
W rozmowie Czepca z Dziennikarzem pojawia się temat polityki. Czepiec interesuje się sprawami świata, pyta o Chiny i o wojnę, a Dziennikarz odpowiada z ironią i znużeniem. Padają ważne słowa o polskiej wsi: Dziennikarz mówi, że chciałby, aby „na całym świecie wojna”, byle polska wieś była spokojna. Czepiec zarzuca panom bierność i brak chęci do działania. Już w tej scenie ujawnia się podstawowy problem dramatu: rozdział między chłopami a inteligencją oraz brak wspólnego celu.
W kolejnych scenach Wyspiański pokazuje dalsze rozmowy i zaloty. Radczyni, Haneczka i Zosia chcą tańczyć z drużbami, ale jednocześnie patrzą na chłopów z dystansem. Klimina rozmawia z Radczynią jak wiejska gospodyni, a zarazem myśli praktycznie o swataniu i rodzinie. W scenie Zosi z Kasperem widać nieporadny flirt między panną z miasta a chłopskim drużbą. Jasiek tańczy z Haneczką, a rozmowy są pełne żartów, przekomarzań i niedopowiedzeń.
Najważniejsza część aktu pierwszego to rozmowa Pana Młodego z Panną Młodą. Ich dialog pokazuje fascynację i jednocześnie niezrozumienie. Pan Młody zachwyca się urodą żony i jej strojem, mówi o miłości, czułości i własnym szczęściu, natomiast Panna Młoda odpowiada prosto, konkretnie, czasem naiwnie. Chce tańczyć, mówić o weselu, o butach, o codzienności. W ich rozmowie ujawnia się różnica kultur, języka i wyobrażeń o miłości. Pan Młody idealizuje uczucie, a Panna Młoda sprowadza je do sprawy życia codziennego.
Do wesela przychodzą także Żyd i Rachel. Żyd rozmawia z Panem Młodym o córce, o interesach i o wzajemnych zależnościach między chłopami, inteligencją i Żydami. Rachel, zachwycona atmosferą, uznaje chatę za coś jak „arkę” i pragnie wprowadzić do wesela poetyckość. To ona zachęca do zaproszenia Chochoła, słomianej osłony róży z ogrodu. W końcowych scenach aktu Poeta i Rachel rozmawiają o poezji, snach i miłości, a wspólny nastrój rozbudza wyobraźnię uczestników zabawy. Na zakończenie wszyscy zapraszają Chochoła na wesele, a atmosfera staje się coraz bardziej niezwykła.