Rodowód i dzieciństwo Cezarego
Na początku utworu narrator przedstawia rodzinę Baryków. Ojciec Cezarego, Seweryn Baryka, pracował w Rosji jako urzędnik i z czasem doszedł do wysokiej pozycji na naftowych „przemysłach” w Baku. Matka, Jadwiga z Dąbrowskich, pochodziła z Siedlec, a całe życie tęskniła za krajem. Cezary wychowywał się w dostatku, miał nauczycieli języków, dobre warunki i kochających rodziców. Dom rodzinny był bogaty, lecz życie rodziny toczyło się w Rosji, z dala od Polski. Seweryn pielęgnował w domu pamięć o dawnym polskim czynie powstańczym, przechowując broszurę o wyprawie generała Dwernickiego i dziadku Kalikście Grzegorzu Baryce. Ta książeczka stała się rodzinną pamiątką i symbolem polskości.
Wybuch wojny i przemiana Cezarego
Gdy wybuchła pierwsza wojna światowa, Seweryna powołano do wojska. Cezary, który na początku nie czuł żalu, szybko doznał silnego lęku i samotności, gdy ojciec odjeżdżał. Po jego wyjeździe chłopiec poczuł swobodę, wcześniej ograniczaną przez ojcowską opiekę. Zaczęły się wówczas jego wybryki: wagary, bójki, nocne włóczęgi po Baku, zainteresowanie rewolucyjnymi hasłami i udział w burzliwym życiu ulicy. Matka nie potrafiła go opanować, coraz bardziej cierpiała i obawiała się o syna. Seweryn pisał z frontu z różnych miejsc, najpierw z Prus Wschodnich, potem z Karpat i Węgier, lecz do domu nie wracał.
Rewolucja w Baku i śmierć matki
Po wybuchu rewolucji w Baku Cezary przyłączył się do tłumu, chodził na wiece, oglądał egzekucje i uczestniczył w zamęcie przewrotu. Z radością przyjmował hasła rewolucyjne i brał udział w niszczeniu dawnych porządków. Matka patrzyła na to z przerażeniem. Gdy w mieście zabrakło żywności, potajemnie wywoziła złoto i srebro poza miasto, wymieniała je u Tatarów na zboże i piekła chleb dla syna. Z czasem osłabła, zapadła na zdrowiu i została zmuszona do ciężkich robót. Zmarła po tym, jak wyniszczony organizm nie wytrzymał pracy i głodu. Cezary pochował ją na katolickim cmentarzu. Przy jej grobie zrozumiał, jak bardzo była silna i jak wiele dla niego poświęciła. Po śmierci matki został sam.
Ojciec odnaleziony w drodze do Polski
Seweryn Baryka, po długiej wędrówce przez Rosję, odnalazł syna w Baku. Przedtem Cezary uważał go za zaginionego i pogrzebanego na wojnie. Ojciec wrócił jednak wychudzony, zniszczony i schorowany, podążając do rodziny. Oboje postanowili wyjechać do Polski. Seweryn opowiadał synowi o „szklanych domach” – wizji nowoczesnej Polski, gdzie domy miały być tanie, czyste, zdrowe i zbudowane ze szkła, z elektrycznością, centralnym ogrzewaniem i nowoczesną organizacją życia. Cezary słuchał tej opowieści z rosnącą nadzieją, choć nie wiedział jeszcze, że legenda ta okaże się zmyślona.
Podróż do Polski i śmierć Seweryna
Barykowie ruszyli w podróż przez Rosję do kraju. W Moskwie zmienili się w „optantów”, a potem dotarli do Charkowa, gdzie długo czekali na pociąg repatriacyjny. Walizka Seweryna, pełna bielizny, leków i rodzinnej broszury o Kalikście Baryce, zaginęła na stacji. W końcu wsiedli do pociągu i wyruszyli przez zamarznięte połacie Rosji. Seweryn chorował coraz bardziej i w wagonie zaczął gasnąć. Przed śmiercią prosił syna, by po przyjeździe do Warszawy odnalazł Szymona Gajowca. Zmarł w drodze, a jego ciało wyjęto z wagonu i pochowano przy wiejskim kościele. Cezary dojechał sam do Polski. Na granicy przepuszczono go dzięki przypadkowej legitymacji, a on wkroczył do kraju ojców. Widziane po drodze miasteczka, błoto i bieda nie przypominały obiecanych szklanych domów. Uderzyło go rozdźwięk między legendą ojca a rzeczywistością.