lektury on-line

Kategorie

Część II – Nawłoć

Warszawa i studia Cezarego

Po przybyciu do Warszawy Cezary nie znalazł szklanych domów. Został studentem medycyny, mieszkał skromnie i dorabiał dzięki pomocy Szymona Gajowca, który załatwił mu posadę oraz lekcje języka rosyjskiego. Gajowiec był dawnym znajomym matki Cezarego i przeżywał z nią młodzieńczą, niespełnioną miłość. Cezary chętnie rozmawiał z nim o Jadwidze, słuchając wspomnień o Siedlcach. Po pewnym czasie wybuchła wojna polsko-bolszewicka i Cezary wstąpił do wojska, choć nie z głębokiego przekonania, lecz z poczucia obowiązku i presji otoczenia.

Wojna polsko-bolszewicka

Cezary walczył pod Warszawą, uczestnicząc w marszach, potyczkach i odwrocie wojsk. Był świadkiem napięcia przed bitwą, oglądał jeńców bolszewickich i nastroje ludności. Wśród żołnierzy zaprzyjaźnił się z Hipolitem Wielosławskim, studentem i ziemianinem. Hipolit uratował go także z opresji podczas jednego z działań. Obaj byli razem w oddziale, a Cezary stopniowo zaczął czuć się związany z polskimi żołnierzami. W czasie wojny zobaczył z bliska cierpienie, chaos i przemoc, ale też odwagę i wspólnotę frontową. Po zakończeniu walk wrócili do Polski centralnej. Hipolit zaprosił Cezarego do swojego majątku w Nawłoci.

Pobyt w Nawłoci

Nawłoć okazała się światem ziemiańskiej beztroski, obfitych posiłków, polowań, spacerów, muzyki i konnych przejażdżek. Cezary zamieszkał u Wielosławskich i z początku był zdumiony stylem życia dworu. Poznał wielu domowników: panią Wielosławską, ciotki Anielę i Wiktorię, wuja Michała, księdza Anastazego, pannę Wandę Okszyńską i Karolinę Szarłatowiczównę, kuzynkę Hipolita. Wanda była uzdolnioną pianistką, lecz nie umiała zdać do wyższej klasy i wciąż grała na fortepianie. Karolina, zwana Karusią, była żywa, dumna i pełna uroku. Cezary z czasem coraz bardziej interesował się obydwiema kobietami, ale najpierw był zafascynowany Laurą Kościeniecką, piękną wdową z sąsiedniego Leńca.

Laura Kościeniecka i uczucie Cezarego

Laura była mężatką, lecz żyła w separacji od męża, Władysława Barwickiego, bogatego i chorowitego nuworysza. Cezary poznał ją przy różnych okazjach, między innymi podczas przejażdżek i rozmów nad stawem. Między nim a Laurą szybko wybuchło silne uczucie. Kochali się potajemnie, spotykali w Leńcu i w Nawłoci, a ich namiętność rosła. Laura była jednocześnie pragmatyczna i uwikłana w małżeństwo, liczyła na pomoc Barwickiego w sprawach majątkowych, ale wyznawała Cezaremu miłość. Związek ten był jednak skazany na niepewność, bo Laura była żoną innego człowieka, a Cezary coraz bardziej zazdrościł Barwickiemu.

Karolina, Wanda i zabawa w Odolanach

W Nawłoci zorganizowano wielki piknik w Odolanach na rzecz protez dla wojennych inwalidów. W czasie zabawy Cezary tańczył z Karoliną, a potem także z Wandą. Karolina była zraniona jego uczuciami do Laury, Wanda zaś zakochała się w nim beznadziejnie i po cichu. Cezary coraz bardziej ją ranił, choć nie zawsze zdawał sobie z tego sprawę. Na pikniku pojawił się też pan Storzan, sparaliżowany gospodarz, który wygłosił toast na rzecz „kadłubków”. W trakcie zabawy Wanda grała na fortepianie z wielkim przejęciem, a Cezary i Laura wymykali się, by spotkać się osobno. Wtedy też Karolina zaczęła domyślać się zdrady i zazdrośnie śledziła ich zachowanie.

Śmierć Karoliny

W późniejszym czasie Karolina nagle zachorowała i zmarła. Okazało się, że została otruta strychniną. W śledztwie podejrzewano Wandę Okszyńską, bo to ona zaniosła Karolinie wodę z sokiem i cukrem. Panna Wanda została aresztowana, ale później zwolniona z braku dowodów. Cezary nie przejmował się tą sprawą tak, jak można by się spodziewać, bo jego uwagę całkowicie pochłaniał romans z Laurą. Śmierć Karoliny i późniejsze wyznania Wandy nie zdołały wyrwać go z namiętności do Kościenieckiej. Karolina została pochowana na cmentarzu, a Cezary spotkał potem księdza Anastazego przy jej grobie. Ksiądz wyrzucał mu brak szacunku wobec zmarłej i przypominał, że Karolina kochała go „na śmierć i życie”.

Rozpad pobytu w Nawłoci i wyjazd do Chłodka

Po śmierci Karoliny atmosfera w Nawłoci się zmieniła. Cezary coraz bardziej czuł pustkę i wzrost napięcia między nim a Laurą. Gdy dowiedział się, że Laura wyszła za Barwickiego, załamał się, ale nie od razu zerwał kontaktu. Hipolit zaproponował mu posadę pisarza prowentowego na folwarku Chłodek, lecz Cezary, chcąc poznać prawdziwe życie biedoty, przyjął ją tylko na krótko, po czym przeszedł do ciężkiej pracy u ekonoma Gruboszewskiego. Tam obserwował życie komorników, biednych chłopów bez ziemi, ich nędzę, choroby, przednówek i zależność od dworu. Te doświadczenia pogłębiły jego niechęć do ziemiańskiej bezczynności i do społecznej niesprawiedliwości. Po pewnym czasie wrócił do Nawłoci, by pożegnać dom i zająć się dalszym życiem w Warszawie.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia