lektury on-line

Kategorie

Lektury › Streszczenia › Ballady i romanse - Adam Mickiewicz - streszczenie

Pierwiosnek, Romantyczność i Świteź – początek zbioru

Pierwiosnek otwiera zbiór krótkim dialogiem między mówiącym „Ja” a kwiatkiem. Podmiot liryczny widzi pierwiosnek, który zakwita zbyt wcześnie, jeszcze gdy „północ mrozem dmucha”, i przestrzega go przed śronem oraz chłodną rosą. Kwiat odpowiada spokojnie, że życie jest krótkie jak „dni motylka” i że lepsza jest jedna chwila wiosny niż długa jesień. W dalszej części rozmowy podmiot liryczny zastanawia się nad skromnym wyglądem kwiatka, rosnącego „w podlej trawce, w dzikim lasku”, i pyta, czy przyniesie on radość przyjaciołom i ukochanej. Pierwiosnek mówi, że będzie mile widziany przez przyjaciół jako „wiosny młodej aniołka”, lecz od kochanki otrzyma tylko łzę. W wierszu ważny jest kontrast między skromnością a wartością, między kruchością życia a jego pełnią.

Romantyczność zaczyna się sceną w miasteczku. Na rynku stoi Karusia, która zachowuje się tak, jakby widziała zmarłego Jasieńka. Rozmawia z nim, woła go po imieniu, płacze, śmieje się i próbuje go przytulić. Mówi, że nie boi się jego zimnych dłoni, że chciałaby umrzeć przy nim i że „nie lubię świata”. Wokół gromadzi się lud; prości ludzie wierzą dziewczynie i modlą się za duszę Jasia. Do głosu dochodzi też uczony starzec, który odrzuca to, czego nie można sprawdzić wzrokiem i szkiełkiem. Na to pada odpowiedź podmiotu lirycznego: „Czucie i wiara silniej mówi do mnie, / Niż mędrca szkiełko i oko”. Utwór kończy się wezwaniem: „Miej serce i patrzaj w serce!”. Ballada przeciwstawia rozum zimny i ograniczony ludzkiej wrażliwości oraz wierze w istnienie świata niewidzialnego.

Świteź ma formę opowieści kierowanej do przybysza odwiedzającego nowogródzką stronę. Podmiot nakazuje zatrzymać się przy jeziorze Świteź, które nocą odbija niebo tak, że widać „gwiazdy nad tobą i gwiazdy pod tobą”. Od początku pojawia się atmosfera tajemnicy: miejscowi opowiadają o dziwnych zjawach, hałasie walki, ogniach i dymie nad wodą, ale nikt nie był „na dnie”. Właściciel Płużyn postanawia wyjaśnić zagadkę i urządza połowy ogromnym niewodem. Z wody wyciągnięta zostaje tajemnicza kobieta. Opowiada ona dzieje dawnego miasta Świteź, rządzonego przez Tuhanów. Gdy Rusini napadli na Litwę, książę Tuhan wyruszył z wojskiem, a w mieście zostały kobiety i dzieci. Prosząc Boga o ratunek, mieszkańcy nie chcieli dopuścić do hańby i niewoli. Wtedy nastąpił cud: miasto wraz z ludźmi zostało pogrążone w wodzie, a kobiety przemieniły się w kwiaty rosnące na jeziorze. Dotknięcie ich przez zdobywców przynosiło śmierć. Na końcu kobieta znika, a jezioro zamyka się nad nią. Ballada łączy legendę, cud i karę za pychę oraz ciekawość.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia