Tukaj albo próby przyjaźni to rozbudowana ballada o człowieku, który chce zyskać nieśmiertelność. Tukaj, bogaty pan, umiera, żegnając dobra, naukę, pobożność, sługi i przyjaciół. Wtedy zjawia się tajemniczy starzec i prowadzi go na grób. Wyjaśnia, że istnieje sposób na przedłużenie życia, ale trzeba znaleźć drugiego człowieka tak wiernego, jak samemu sobie. Tukaj nie potrafi wskazać nikogo: waha się między sługą, żoną i przyjacielem. Ostatecznie zostaje przeniesiony z powrotem na łoże, a głos z nieba oznajmia, że „nie masz drugiego człowieka, / Któremu byś w każdej probie / Tak zaufał, jak sam sobie”. W drugiej części Tukaj, już pozornie uratowany, znajduje zapis ziołowego przepisu na wskrzeszenie, ale z warunkiem, że ktoś inny nie pozna tajemnicy i nie odmówi namaszczania ciała. Tukaj długo rozważa umowę z diabłem, analizując, że do zguby prowadzą ciekawość, łakomstwo i trwoga. Wreszcie podpisuje, lecz Mefistofel sprytnie zamienia tekst i wpisuje jego imię. Ballada kończy się pozostawieniem bohatera w pułapce własnej decyzji. Utwór rozważa granice zaufania i siłę pokus.
Lilije rozpoczynają się od zbrodni: pani zabija pana, grzebie go potajemnie w gaju i zasiewa grób liliami. Potem ucieka do pustelnika i wyznaje winę. Mówi, że mąż poszedł z królem Bolesławem na Kijowiany, a ona, pozostawiona sama, nie dochowała wierności. Bojąc się kary i wspomnienia zbrodni, pyta o pokutę. Pustelnik odpowiada, że jeśli skrucha jest szczera, Bóg może przebaczyć, ale prawda o grzechu wyjdzie tylko przez męża – ten jednak zginął. Kobieta wraca do domu, gdzie dzieci pytają o ojca; ona kłamie, że wróci później. Czeka na niego wiele dni, ale niepokój nie znika. Do domu przychodzą bracia męża. Pani chce ich zatrzymać, a potem myśli o ponownym małżeństwie. Dwaj bracia zabiegają o nią, lecz ona wraca do pustelnika. Ten radzi, by poszła do kościoła z wiankiem uplecionym z kwiatów przyniesionych przez każdego z braci – czyj wianek wybierze, tego zostanie żoną. W dniu ślubu pani bierze pierwszy wianek i pokazuje lilię. Wtedy pojawia się zmarły mąż w zbroi, oskarża ją i braci, a kościół zapada się w ziemię. Nad miejscem rosną lilie. Ballada kończy się karą za zbrodnię i zdradę.
Dudarz zamyka zbiór łagodniejszym, lecz smutnym romansem. Podmiot spotyka starego dudarza i jego dwóch chłopców podczas wiejskiego święta po siewie. Zaprasza ich do ogniska, częstuje miodem i prosi o pieśń. Dudarz śpiewa o wędrówce nad Niemnem, o tym, że nikt go nie rozumie, i o pragnieniu, by ktoś uronił łzę. Potem widzi samotnie stojącą pasterkę, która plecie wieniec z róż, liliji i tymianku, a obok niej stoi młodzieniec. Starzec śpiewa o tym, że jeden z młodych mężczyzn będzie szczęśliwy, a drugi nieszczęśliwy. Następnie opowiada historię dawnego litewskiego pasterza, którego spotkał w Królewcu. Tamten był smutny i odosobniony, a po chorobie wyznał, że jedynym skarbem, jaki posiada, jest piosnka, zeschły listek cyprysu i kosmyk włosów. Prosił, by dudarz odnalazł na brzegach Niemna kobietę, której mógłby przekazać piosenkę i listkek. Zmarł, nie kończąc wypowiedzi. Gdy dudarz kończy opowieść, okazuje się, że pasterka zniknęła z tłumu. Ballada pozostawia pytanie bez odpowiedzi i łączy pieśń, pamięć oraz niedopowiedzianą historię miłości.