lektury on-line

Kategorie

Pożegnanie i odejście Antka

Matka przygotowała Antka do drogi. Włożyła mu do kobiałki trochę jedzenia, a do torby narzędzia, którymi od lat wyrabiał swoje zabawki: pilniki, młotek, dłutka i inne przybory. Chłopiec całą noc nie mógł zasnąć, słuchając szmerów w chacie i płaczu matki. Rano razem z rodziną poszedł do kościoła. Na piersiach, pod sukmaną, miał schowany krzyżyk. Gdy podczas mszy zobaczył znowu wójtową, podszedł do niej na kolanach, ale nie zdołał oddać jej daru. Zamiast tego zawiesił krzyżyk na gwoździu przy ławce. W ten sposób ofiarował go Bogu, a zarazem pożegnał swoją tajemną miłość.

Po mszy wrócił do chaty i zjadł pośpiesznie prosty obiad. Wtedy kum Andrzej kazał mu ruszać w drogę. Matka i brat odprowadzili go do skraju wsi. Kobieta dała mu rubla i prosiła, by nie kupował za niego rzeczy do krajania, tylko zachował pieniądze na czarną godzinę. Przy figurze na rozstajach Andrzej modlił się o opiekę dla podróżnego, a matka błogosławiła syna i prosiła, by gdyby miał źle, wrócił do domu. Antek pożegnał ich wszystkich, ucałował matkę i brata, a potem poszedł drogą przed siebie.

Na końcu opowiadania chłopiec oddala się samotnie w szare pole i grząską drogę. Ma przy sobie kobiałkę i torbę z narzędziami. Na niebie zbierają się chmury, ale przez deszcz przebijają się jeszcze promienie zachodzącego słońca. Ostatni obraz pokazuje Antka jako wiejskiego chłopca, który wyrusza szukać zarobku i nauki. Tak kończy się jego pobyt we wsi – miejsca, które było mu już za ciasne.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia