lektury on-line

Kategorie

Kraków, febra i ratunek od Lindego

Po uwolnieniu się od porywaczy Staś i Nel organizują wspólne życie w wąwozie nad rzeką. W nocy grozi im niebezpieczeństwo ze strony lwów, ale dzięki ognisku, zeribie i czujności psa Saby udaje się przetrwać. Następnego dnia Staś zauważa, że w okolicy panuje wilgotny klimat i że Nel może łatwiej zachorować na febrę, dlatego postanawia szukać bezpieczniejszego miejsca. Po kilku dniach wyruszają dalej i trafiają na olbrzymiego słonia, który utknął w wąwozie i cierpi z głodu. Nel nie pozwala Staśowi go zabić. Dzieci zaczynają go karmić melonami, liśćmi i trawą, a słoń z wdzięczności staje się ich przyjacielem. Otrzymuje imię „King” i z czasem pomaga im w podróży oraz w obronie obozu.

W tym samym czasie Staś znajduje szeroki, spróchniały baobab, w którym dzieci urządzają nową siedzibę. Mieszkanie zyskuje nazwę „Kraków”. Staś wykorzystuje drzewo jako bezpieczny dom, a Kali i Mea pracują przy oczyszczaniu wnętrza z próchna i szkodników. W baobabie odkrywają węża, którego King zabija, a także ogromną ilość owadów i nietoperzy. Dzięki temu dzieci uzyskują mieszkanie chroniące przed deszczem i zwierzętami. W baobabie Staś planuje też obronę i myśli o przyszłej drodze na wschód, ku oceanu.

Największym zagrożeniem staje się jednak febra, którą Nel łapie po długim pobycie w wilgotnym klimacie. Staś opiekuje się nią dzień i noc, podaje gorącą wodę z miodem, a ostatni proszek chininy zużywa, gdy choroba wydaje się bardzo groźna. Wtedy też znika zapas lekarstwa. Chłopiec postanawia szukać pomocy. W dżungli natrafia na obóz białego Szwajcara, Lindego, który prowadził badania geograficzne i polowania w okolicach gór Karamojo. Linde okazuje się ciężko rannym, ale ma jeszcze zapasy chininy, broni i żywności. Daje Stasiowi dwa słoiki lekarstwa, zapasy oraz wskazówki, jak najlepiej prowadzić podróż na wschód. Opowiada mu też o chorobie śpiączce, o pustkowiu, które objęło całe okolice, i o konieczności ucieczki nie do Abisynii, lecz ku oceanowi.

Linde radzi również, by dzieci odpoczęły na wysokiej górze, gdzie dawniej była wioska, ale po napadach derwiszów pozostały tylko ruiny i bananowe gaje. Staś z wielką pomocą Lindego urządza więc nowy, bezpieczny obóz na tej górze. Tam Nel wraca do zdrowia, a King zostaje uwolniony z wąwozu przy pomocy materiałów wybuchowych zrobionych z nabojów. Staś rozsadza skałę, która odcinała słoniowi wyjście. To od tej chwili King staje się stałym towarzyszem wyprawy i najważniejszą siłą ochronną karawany.

Na Górze Lindego dzieci zaczynają nowy etap życia. Staś ćwiczy Kalego w strzelaniu, a Nel i Mea szyją latawce z papieru i z błon rybich pęcherzy. Na tych latawcach Staś zapisuje wiadomość o sobie i Nel, podając, że są zaginionymi dziećmi z Fajumu i że proszą o pomoc. Latawce mają polecieć z wiatrem na wschód i do ludzi cywilizowanych. Po tygodniach odpoczynku karawana jest gotowa do dalszej drogi. Staś postanawia ruszyć przez ziemie Wa-himów i Samburów, a potem dojść do oceanu i do Mombassy.

Valid XHTML 1.0 Transitional

Realizacja serwisu: Virtualmedia