Zbiór „Bajki i przypowieści” Ignacego Krasickiego składa się z wielu krótkich utworów, najczęściej napisanych wierszem. Każda bajka przedstawia osobną, zwięzłą scenę, zwykle z udziałem zwierząt, ludzi albo przedmiotów, które mówią i zachowują się jak bohaterowie. W wielu utworach najpierw zostaje pokazana sytuacja pozornie zwyczajna, a potem następuje krótki zwrot akcji, który odsłania ukrytą prawdę o charakterze postaci lub o działaniu świata.
Już we wstępie autor zapowiada taki sposób mówienia. W „Do dzieci” i w „Wstępie do bajek” zwraca uwagę na tych, którzy ulegają złudzeniom, lubią fraszki i pozory. Mówi też przewrotnie: „Prawda, jednakże ja to między bajki włożę”. Potem zaczynają się pojedyncze bajki, z których każda pokazuje inną ludzką wadę. W „Abuzei i Tair” ojciec przestrzega syna, że „Łaska pańska, gust kobiet, pogody jesienne” są zmienne, i rzeczywiście plany młodego człowieka psują się przez kaprys władcy i deszcz. W „Atłas i kitaj” elegancki atłas żartuje z prostego kitaju, lecz w końcu to kitaj dłużej przypomina o sobie, bo nie płaci długu. W „Baran dany na ofiarę” baran pyszni się wieńcami i złoconymi rogami, ale i tak zostaje poprowadzony na śmierć.
W kolejnych utworach powtarza się ten sam mechanizm: pycha, chciwość, próżność, naśladownictwo albo fałszywa mądrość prowadzą do kompromitacji. W „Bryle lodu i kryształ” lodowa bryła zazdrości kryształowi przejrzystości, prosi słońce o pomoc i znika, topniejąc. W „Brytanie w obroży” pies pyszni się ozdobną obrożą, lecz rano okazuje się, że została zamieniona na łańcuch. W „Chart i kotka” kotka odpowiada chartowi, że woli „mysz dla siebie niż sarnę dla pana”. W „Człowieku i zdrowiu” człowiek biegnie za szybko, lekceważy ostrzeżenia, a zdrowie odsuwa się od niego i nie wraca wtedy, gdy człowiek już potrzebuje pomocy.
Wiele bajek przedstawia też spory o wygląd i o ocenę samego siebie. „Człowiek i zwierciadła”, „Diament i kryształ”, „Dąb i dynia”, „Paw i orzeł” oraz „Zwierściadło podchlebne” pokazują, że pozór nie daje prawdziwej wartości. W jednych utworach ktoś zachwyca się sobą w fałszywym zwierciadle, w innych przedmiot lub postać nie przyjmuje właściwego miejsca, a próżność kończy się ośmieszeniem. W „Dębie i dyni” dynia chwali się szybkim wzrostem, lecz dąb przypomina jej, że to, co rośnie nagle, równie szybko ginie. W „Pawie i orle” paw pyszni się barwnym ogonem, a orzeł widzi w tym tylko pustą przysadę.
W zbiorze pojawiają się także bajki o niewłaściwej pracy, o przesadzie i o błędnym zaufaniu. „Daremna praca” pokazuje, że nie da się uciec od własnej natury i od opinii innych przez niszczenie śladów. „Doktor” i „Doktor i zdrowie” ośmieszają nieumiejętną medycynę oraz człowieka, który lekceważy zdrowie, a potem chce je odzyskać za późno. „Dwa żółwie” i „Konie i furman” pokazują bezsens złego współzawodnictwa, gdy liczy się nie rozsądek, lecz ambicja. W „Furmanie i motylu” mały motyl schodzi z wozu, sądząc, że niepotrzebnie przeszkadza, ale sytuację to nie ratuje. Z kolei w „Gospodarzu i drzewach” gospodarz zbyt mocno obcina gałęzie i sam niszczy efekt własnej pracy.
W wielu miejscach utwory rozwijają się krótko i ostro: najpierw jest sytuacja, potem przewrotne zakończenie. W „Hipokrycie” niby nabożny pies zostaje zabity po fałszywym oskarżeniu, w „Jagnięciu i wilkach” wilki po prostu zjadają słabe jagnię, choć ono pyta: „Jakim prawem?”. W „Jastrzębiu i sokułe” zuchwałość kończy się porażką, w „Jowiszu i owcach” ciekawość okazuje się niebezpieczna, a w „Kałamarzu i piórze” spór o autorstwo pokazuje śmieszność kłótni o zasługę.
Niektóre bajki mają charakter bardziej dialogowy i sporny. W „Koniach i furmanie” woźnica podjudza konie do rywalizacji, a ktoś z boku zauważa, że to głupie, ale wóz jedzie szybciej. W „Koniec” narrator zamyka zbiór opowieścią o tym, że bajka w wędrówce zostaje obrabowana przez rozbójników, a z niej samej „Prawda” zostaje odkryta dopiero po zdarciu szat. W ten sposób zbiór sam mówi o swoim celu: pokazuje prawdę pod przebraniem krótkiej opowieści.
W następnych utworach pojawiają się też przeciwstawienia pracowitości i lenistwa, rozsądku i głupoty, wierności i zdrady. „Mysz i kot” kończy się schwytaniem myszki przez kota, gdy ta zbyt ufnie przemawia. „Niedźwiedź i liszka” pokazuje, że pochwały nie zawsze znaczą dobro, a „Nocni stróże” opowiadają o długo trwającym konflikcie dwóch strażników, który przeradza się w miejskie zamieszki. „Ocean i Tagus rzeka” przypomina, że wielkość nie istnieje bez tego, co mniejsze. „Ojciec łakomy” i „Rolnik” pokazują, że skrajności w życiu i w gospodarowaniu kończą się stratą. „Ptaszki w klatce” przynoszą obraz ptaka, który pamięta wolność i dlatego płacze, a „Podróżny” uświadamia, że pozorne zło bywa ocaleniem.
W tym samym porządku budowane są kolejne scenki: „Przyjaciel” pokazuje zdradliwą przyjaźń, „Pszczoły i mrówki” – przewagę umiaru nad nadmiarem, „Skarb” – że bogactwo może przynieść śmierć, a „Szkatuła ze złotem, wór z kaszą” – że to, co mniejsze i skromniejsze, bywa bezpieczniejsze od wielkich skarbów. W „Wilku i owcach” oraz „Wilku i owcach II” wilk umie przekonać owce do własnej wersji zdarzeń, a potem je pożera. „Wilk pokutujący” pokazuje, że nawet rzekoma poprawa wilka kończy się tym, że nadal zabija słabszych. Z kolei „Wół minister” ukazuje państwo, w którym rozsądny wół daje porządek, małpa przynosi chaos, lis zdradza, a na końcu znów trzeba wrócić do wołu.
Cały zbiór układa się w serię krótkich scen, w których każde zakończenie podsumowuje wcześniejszy obraz i wydobywa morał. Krasicki korzysta z prostych dialogów, pointy i przeciwstawień, aby pokazać stałe ludzkie błędy: pychę, lekkomyślność, chciwość, fałsz, zazdrość, bezmyślność oraz łatwowierność.